Chodziło o to, że ustawodawca, prawdopodobnie niechcący, wyłączył w latach 2004 – 2006 z opodatkowania podatkiem od nieruchomości pasy drogowe (rozumiane jako grunty) wraz z drogami oraz obiektami budowlanymi związanymi z prowadzeniem, zabezpieczeniem i obsługą ruchu.
Po jakimś czasie okazało się jednak, że zgodnie z poglądami organów podatkowych i wykładnią części sądów administracyjnych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie zawsze realnie istniejąca i potocznie pojmowana droga wewnętrzna może być uznana za taką na potrzeby podatku od nieruchomości.
Nawet jeżeli przedsiębiorca miał w ewidencji środków trwałych budowlę drogi i nawet jeżeli nie było wątpliwości, że była to budowla służąca prowadzeniu na niej ruchu, to jeżeli równocześnie grunt pod taką drogą (z reguły zlokalizowaną na działce związanej z prowadzoną działalnością gospodarczą) nie był opisany w ewidencji gruntów i budynków prowadzonych w gminie symbolem „dr”, sądy stwierdzały, że ani taki grunt, ani budowla drogi nie powinny być wyłączone z opodatkowania.
Jeszcze w ubiegłym roku można było odnieść wrażenie, że taka linia orzecznicza stała się dominująca, ponieważ kilkakrotnie, w kolejnych wyrokach, NSA oddalał skargi kasacyjne podatników na decyzje organów podatkowych gminy, dotyczące wniosków o stwierdzenie nadpłaty.
Argumenty fiskusa
Jakich argumentów, zaakceptowanych przez sądy administracyjne, używały organy podatkowe? Przede wszystkim takiego, że art. 21 ustawy z 17 maja 1989 Prawo geodezyjne i kartograficzne stwierdza m.in., że podstawę wymiaru podatków i świadczeń stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków.