Tak wynika z odpowiedzi Ministerstwa Finansów udzielonej na pytanie „Rz”.
Od 1 kwietnia tego roku został zmieniony art. 33a ustawy o VAT. Przepis ten umożliwia rozliczenie VAT od importu bez konieczności wpłacania go w urzędzie celnym. Dotychczas był jednak rzadko stosowany przez firmy.
Do końca marca jednym z warunków koniecznych do skorzystania z tego przywileju było bowiem przedstawienie organowi celnemu w trybie stosowanym przy zabezpieczeniu należności celnych zabezpieczenia w wysokości równej VAT, który miał być rozliczony w deklaracji. Koszt ustanowienia takiego zabezpieczenia powodował, że firmom nie opłacało się korzystać z tego rozwiązania.
Od 1 kwietnia warunek ten został zastąpiony innym, łatwiejszym do spełnienia i niewymagającym ponoszenia dodatkowych wydatków. Obecnie podatnik ma obowiązek przedstawić organowi celnemu dokumenty potwierdzające rozliczenie podatku należnego z tytułu importu towarów w deklaracji. Musi to zrobić w ciągu czterech miesięcy. Termin ten liczony jest od końca miesiąca, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu importu towarów.
Ministerstwo wyjaśnia
Z tym nowym przepisem firmy również mają problem. Nie precyzuje on bowiem, jakie dokumenty powinien przedstawić importer. Dlatego z pytaniem tym zwróciliśmy się do MF. Odpowiedziało ono, że dokumentami, o których mowa w art. 33a ust. 6 ustawy o VAT, mogą być: