Podatkowe skutki wniesienia aportu do spółek osobowych są obecnie przedmiotem kontrowersji. Można spotkać się z wykładnią, że jest to odpłatne zbycie składnika majątku będącego przedmiotem aportu, powodujące powstanie przychodu do opodatkowania (na gruncie ustawy o PIT na podstawie art. 17 ust. 1 pkt 6 lit. a bądź na podstawie art. 14 ust. 2 pkt 1), jak i z wykładnią, że przychód w takiej sytuacji nie powstaje (pisaliśmy o tym szeroko w DF z 30 lipca w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/341725.html]"Czy jest podatek od wniesienia wkładu do spółki osobowej"[/link]– przyp. red.).
Ustawy o podatkach dochodowych wskazują wprost, że przychód podatkowy powstaje w przypadku wniesienia aportu do spółki kapitałowej, określają też, jak ustalić jego wartość, moment powstania, koszty uzyskania w zależności od tego, czy przedmiotem wkładu są środki trwałe i wartości niematerialne prawne, udziały (akcje) czy inne składniki.
[srodtytul]Kilka wątpliwości[/srodtytul]
W związku z istnieniem odrębnych regulacji dotyczących opodatkowania aportów wnoszonych do spółek kapitałowych oraz ich brakiem w odniesieniu do aportów wnoszonych do spółek osobowych, czego konsekwencją jest powoływanie się przez organy podatkowe i niektóre sądy administracyjne na przepisy ogólne dotyczące odpłatnego zbycia składników majątkowych, nasuwa się kilka zasadniczych pytań.
Przede wszystkim dlaczego ustawodawca podatkowy, zakładając identyczne pod względem podatkowym traktowanie wkładów niepieniężnych do spółek kapitałowych i osobowych, określił szczegółowo rodzaj przychodu jedynie w przypadku wniesienia takich wkładów do tych pierwszych spółek, a nie uczynił tego w odniesieniu do tych drugich. Jeżeli uznał, że podatnik wnoszący aport do spółki kapitałowej mógłby mieć problem z ustaleniem, co jest przychodem w takiej sytuacji, dlaczego miałby przyjąć, że przy wnoszeniu wkładu do spółki osobowej nie powinno być problemu z jego ustaleniem na podstawie przepisów ogólnych regulujących zbycie składników majątkowych? Czy dla ustawodawcy mogło być oczywiste, że podatnik powinien wiedzieć, jak oszacować taką wartość, np. zdecydować, że jest to wartość wkładu określona w umowie spółki czy wartość rynkowa w rozumieniu przepisów podatkowych w określonej dacie?