Wyroki dotyczące przepisów obowiązujących przed 1 grudnia ubiegłego roku potwierdzają bowiem, że ustawa o VAT w brzmieniu dziś obowiązującym jest niezgodna z dyrektywą.
[srodtytul]Gdy odbiorca nie odpisuje[/srodtytul]
Spór dotyczy sytuacji, gdy firma wystawia fakturę korygującą zmniejszającą podatek należny. Trzeba to zrobić np. gdy dojdzie do pomyłki polegającej na wystawieniu faktury na sto sztuk towaru, podczas gdy w rzeczywistości kontrahent kupił ich tylko dziesięć. Błąd może także polegać na wykazaniu na fakturze towarów droższych niż te, które były przedmiotem transakcji. Okazuje się wtedy, że firma odprowadziła wyższy VAT, niż wynikało to z jej sprzedaży. Aby go odzyskać, musi wystawić fakturę korygującą.
Zgodnie z polską ustawą o VAT to jednak nie wystarczy jej do zweryfikowania rozliczeń z fiskusem. Prawo do obniżenia VAT należnego uzyskuje bowiem, dopiero jeśli spełni warunki wynikające z art. 29 ust. 4a ustawy o VAT. Przepis ten wymaga od sprzedawcy, by odebrał (i posiadał) od nabywcy towaru lub usługi potwierdzenie otrzymania korekty faktury. Nie ma z tym problemu, gdy przyczyną wystawienia faktury korygującej jest przyznanie rabatu. Wtedy bowiem odbiorca jest zainteresowany jego uzyskaniem. W innych sytuacjach kontrahent nie ma żadnego interesu w potwierdzeniu odbioru faktury. To niejedyny problem. Czasami może bowiem chodzić o firmę, która już nie istnieje.
[srodtytul]Wciąż sprzeczność z prawem europejskim[/srodtytul]