W czasie kontroli podatkowej w firmie naszego czytelnika urząd skarbowy stwierdził kilka nieprawidłowości. Spowodowały one, że zapłacony podatek był niższy od ustalonego potem w decyzji urzędu skarbowego. Zaniżenie podatku urząd uznał za naruszenie kodeksu karnego skarbowego i zaproponował czytelnikowi dobrowolne poddanie się karze. Czytelnik nie jest jednak pewien, czy musi się na to zgodzić i jakie będą tego konsekwencje.
[srodtytul]Mandat albo decyzja sądu [/srodtytul]
Ponieważ czytelnik nie opisał zarzutów, nie wiadomo, czy w rachubę wchodzi postępowanie mandatowe czy zezwolenie na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności. W obu wypadkach istotą procedury jest zgoda sprawcy na pociągnięcie do odpowiedzialności. Postępowanie mandatowe jest stosowane, gdy naruszenie przepisów zakwalifikowano jako wykroczenie skarbowe. Karę za nie stanowi grzywna określona kwotowo. Mandatem karnym można wymierzyć grzywnę w granicach nieprzekraczających dwukrotności minimalnego wynagrodzenia, czyli aktualnie 2552 zł (minimalne wynagrodzenie w 2009 r. to 1276 zł).
Jeśli jednak byłyby podstawy do dobrowolnego podania się odpowiedzialności, czyli procedurze, w której musi uczestniczyć sąd, postępowania mandatowego się nie stosuje. Słowem, to postępowanie dotyczy tylko drobniejszych wykroczeń. Jeśli sprawca wykroczenia odmawia przyjęcia mandatu, sprawa trafia do sądu. Urząd skarbowy kieruje wówczas akt oskarżenia do sądu karnego, z zaznaczeniem, że sprawca odmówił przyjęcia mandatu. Wtedy sprawę rozpoznaje w całości sąd.
Natomiast zezwolenie na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności wchodzi w rachubę, gdy sprawa nie może być rozstrzygnięta w postępowaniu mandatowym.