Firmy, które w Polsce zapłaciły akcyzę od tzw. wyrobów akcyzowych zharmonizowanych, takich jak np. paliwa i chemikalia, alkohol czy papierosy, które zamiast na rynek krajowy trafiły poza nasze granice, mają trudności z uzyskaniem zwrotu akcyzy w przewidzianych prawem terminach. Bo choć organy celne nie kwestionują prawa do zwrotu podatku, gdy wyroby te opuściły Polskę, to nie czują dostatecznej presji, aby terminowo zwracać pieniądze. Twierdzą, że nawet gdy opóźnienia są znaczne, odsetki się nie należą.
Przepisy o akcyzie przewidują wiele sytuacji, w których podatnicy najpierw muszą zapłacić akcyzę w Polsce, a dopiero potem mogą ją odzyskać. Na przykład art. 60 ustawy o podatku akcyzowym przyznaje przedsiębiorcom prawo do zwrotu podatku na ich wniosek (ust. 1), ale jednocześnie upoważnia ministra finansów do ustalenia szczegółowych warunków i trybu zwrotu (ust. 5). Określa je rozporządzenie z 14 kwietnia 2004 r. w sprawie zwrotu akcyzy od wyrobów akcyzowych zharmonizowanych (DzU z 2004 r., nr 74, poz. 674). Zgodnie z nim naczelnik urzędu celnego ma wydać decyzję o wysokości uznanej kwoty zwrotu w ciągu 30 dni od złożenia przez podatnika dokumentów potwierdzających m.in. dokonanie dostawy wewnątrzwspólnotowej (§ 4 ust. 1 ww. rozporządzenia). Jeżeli natomiast zwrot akcyzy wymaga dodatkowego sprawdzenia, termin ten jest wydłużony do 90 dni (§ 4 ust. 2).
I tu zaczynają się problemy, ponieważ organy celne twierdzą, że przewidziany w art. 60 ustawy szczególny tryb zwrotu podatku nie jest nadpłatą, o której mowa w art. 72 § 1 ordynacji podatkowej. Przepis ten za nadpłatę uważa np. kwotę nadpłaconego lub nienależnie zapłaconego podatku. Nie mówi jednak nic o sytuacji, gdy podatek był w danym momencie bezspornie należny, a dopiero później powstało prawo do zwrotu. To może oznaczać tylko jedno: skoro nie ma oprocentowania, to organy nie muszą się spieszyć.
Takie podejście organów celnych może być w praktyce bardzo niekorzystne dla firm. Nie dość bowiem, że na zwroty czekają długo i muszą szukać środków na zachowanie płynności finansowej, to jeszcze odmawia się im prawa do odsetek, które otrzymałyby, gdyby opóźniony zwrot podatku akcyzowego był traktowany na równi z nadpłatą (art. 78 ordynacji). Według przedsiębiorców, gdy organy celne wiedzą, że nie będą musiały zwracać oprocentowania, chętniej mnożą wymogi formalne i wydają niekorzystne decyzje w sprawie zwrotu akcyzy.
Niestety, nawet wzmianki o należnych w takich sytuacjach odsetkach nie ma ani w ustawie o podatku akcyzowym, ani w wydanym na jego podstawie rozporządzeniu. To nie sprzyja wyjaśnieniu sprawy. Zdaniem prawników może to być zwykłe niedopatrzenie albo świadome działanie Ministerstwa Finansów. W żadnym wypadku nie powinno to jednak rzutować na sytuację podatników.