Publikujemy dziś zestawienie ocen profesjonalizmu i sprawności działania urzędników wszystkich 401 urzędów skarbowych w kraju. Nie różnicujemy urzędów pod względem wielkości, liczby obsługiwanych podatników czy miasta, w którym działają.
Kilkanaście tysięcy wydawanych decyzji w ciągu roku dzieli pierwszy i ostatni w zestawieniu urząd skarbowy pod względem liczby decyzji dotyczących wymiaru podatku. Dopiero jednak przeliczenie ich na liczbę pracowników merytorycznych pozwala w miarę obiektywnie spojrzeć na wkład pracy poszczególnych osób. A dokładnie na ich obciążenie pracą. Przykładowo, w pierwszym na liście II Urzędzie Skarbowym Warszawa-Śródmieście na jednego pracownika merytorycznego przypadało w roku średnio 196,9 decyzji, podczas gdy w Warmińsko-Mazurskim US w Olsztynie raptem 0,6 decyzji (pracujących tam 59 pracowników wydało jedynie 39 decyzji). Jest to ciekawe także z tego względu, iż najdłuższe postępowania w tych urzędach trwały odpowiednio 54 miesiące i 8 miesięcy.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że część decyzji, wydawanych przez nadmiernie obciążonych urzędników, z góry może być skazana na porażkę. Wobec tak masowego "przerobu" trudno bowiem ustrzec się błędów.
Sama jednak liczba wydanych decyzji o niczym jeszcze nie świadczy. Warto bowiem skonfrontować ją np. z liczbą niezadowolonych z rozstrzygnięcia urzędu skarbowego podatników, którzy zaskarżyli wydane decyzje do dyrektora właściwej izby skarbowej, oraz z liczbą decyzji uchylonych przez same izby. Na przykład podatnicy rozliczający się w I Mazowieckim US zaskarżyli w 2006 r. do izby 1022 jego decyzje (spośród 7375 wydanych), z czego 150 zostało uchylonych w II instancji. Z kolei w US w Zabrzu na 227 zaskarżone decyzje izba uchyliła aż 127. Niestety nie otrzymaliśmy informacji, ile decyzji - spośród tych uchylonych przez izby - zostało skierowanych do ponownego rozpoznania. Tymczasem tylko one mogą pokazać skalę tak bardzo wadliwych decyzji urzędów skarbowych, że nawet izby nie zdołały ich poprawić we własnym zakresie.
Warta uwagi jest również roczna kwota, jaką organy muszą zwrócić podatnikom po wygranych przez nich procesach sądowych. Choć nie uczyniliśmy z tego wskaźnika miary, według której była oceniana skuteczność aparatu skarbowego, to jednak powinien on dać domyślenia urzędnikom.