Na to rozstrzygnięcie czekała cała branża leasingowa i wielu jej klientów. Wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że ubezpieczenie przedmiotu leasingu jest odrębną usługą. Nie trzeba do niej doliczać 23 proc. podatku. Oznacza to, że firmy, które pod naporem fiskusa odprowadziły podatek, będą mogły wystąpić o jego zwrot.
Przez wiele lat leasingodawcy nie naliczali VAT od ubezpieczenia, a fiskus to akceptował. Mniej więcej pięć lat temu zmienił zdanie, twierdząc, że muszą stosować podstawową (obecnie 23-proc.) stawkę podatku. Urzędy zaczęły seryjnie kontrolować firmy leasingowe i zmuszać je do naliczania zaległego VAT. Ciężko go było odzyskać od leasingobiorców, bo niechętnie godzili się na dopłaty (zwłaszcza ci, którzy nie mieli prawa do odliczenia).
Sytuacja wydawała się beznadziejna, bo rację fiskusowi przyznał Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale siedmiu sędziów (sygn. I FPS 3/10). Inny skład sędziowski skierował jednak w tej sprawie pytanie prejudycjalne do Luksemburga (BGŻ Leasing, sygn. C-224/11).
– Trybunał nie pozostawił wątpliwości, że usługę ubezpieczenia należy rozliczać odrębnie – mówi Marcin Chomiuk, doradca podatkowy, partner w PwC, który był pełnomocnikiem podatnika. – Jest to samodzielne świadczenie, niezależne od usługi leasingu – podkreśla.
Klarowny wyrok
– Trybunał wypowiedział się klarownie i jednoznacznie, nie pozostawiając polskim sądom pola manewru – komentuje Paweł Fałkowski, doradca podatkowy w kancelarii FL Tax. Dodaje, że trudno sobie wyobrazić sytuację, w której leasing i ubezpieczenie będą ze sobą tak ściśle związane, że należy je uznać za jedną czynność.