Najnowsza interpretacja skarbówki ucieszy przedsiębiorców, którzy chcą wykorzystać w biznesie swoje pociechy. I przy okazji zaoszczędzić na podatku. Fiskus zgodził się bowiem na rozliczenie w kosztach PIT wynagrodzenia córki, która jest pełnomocnikiem firmy.
Wynagrodzenie dziecka w kosztach uzyskania przychodów
- To bardzo korzystna interpretacja – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl. Podkreśla, że zgoda na rozliczenie w kosztach wynagrodzenia dziecka nie jest niespodzianką. – Zaskoczyło mnie co innego. Otóż fiskusowi nie przeszkadza, że to wynagrodzenie jest za nicnierobienie. Z wniosku o interpretację wynika bowiem, że córka nie wykonuje na razie żadnych czynności – wskazuje Piotr Sekulski.
Faktycznie, rodzice wyraźnie piszą, że córka „jest cały czas w gotowości do pełnienia swojej funkcji”. I wygląda na to, że właśnie za tę gotowość dostaje co miesiąc wynagrodzenie. Rodzice chcą je zaliczyć do kosztów, ponieważ „zabezpiecza źródło przychodów”. Nie jest to jakaś głęboka argumentacja, okazuje się jednak, że fiskusowi wystarczyła. Wydatki poniesione na wynagrodzenie pełnomocnika mogą stanowić koszty uzyskania przychodów – czytamy w interpretacji Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (nr 0112-KDIL2-2.4011.408.2024.1.IM).
Czytaj więcej:
Przedsiębiorca ma większe koszty i zapłaci mniejszy podatek
Jaka z tego korzyść? - Jeśli przedsiębiorca ma wyższe koszty, zapłaci mniejszy podatek. Załóżmy, że jest na liniowej stawce (tak jak w opisywanej interpretacji), a wynagrodzenie dziecka wynosi 5 tys. zł miesięcznie. Przedsiębiorca zalicza je do kosztów i dzięki temu wychodzi mu co miesiąc 950 zł podatku mniej. Dodatkowo zaoszczędzi 245 zł na składce zdrowotnej. Korzyści są jeszcze większe, jeśli przedsiębiorca rozlicza się według skali i jest w drugim progu podatkowym – tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel kancelarii doradztwa podatkowego.