Dziś – według szacunków zarówno Komisji Europejskiej, jak i firmy doradczej PwC – nasz budżet co roku traci na takich wyciekach ponad 40 mld zł. Projektowana centralna baza faktur VAT i system tzw. podzielonych płatności mają skutecznie ukrócić oszustwa podatkowe.
Ministerstwo Finansów chce, by wszystkie transakcje podlegające VAT były na bieżąco rejestrowane w centralnym systemie. W ten sposób fiskus dość szybko mógłby wychwytywać nieprawidłowości.
Resort rozważa też wprowadzenie systemu tzw. podzielonych płatności: przedsiębiorca w ogóle nie miałby kontaktu z pieniędzmi przeznaczonymi na podatek. Otrzymywałby od kontrahentów tylko zapłatę netto. Innymi słowy, płacąc np. 123 zł za fakturę, nabywca wpłacałby 100 zł sprzedawcy, a 23 zł fiskusowi. Kwota VAT trafiałaby od razu na specjalne konto, do którego dostęp miałby urząd skarbowy.
W ten sposób zniknęłaby możliwość wyłudzeń. Teraz oszust inkasuje VAT w cenie sprzedaży, ale go nie rozlicza z urzędem skarbowym.
Ministerstwo na razie nie chce podawać szczegółów rozwiązań. Zapewnia tylko, że intensywnie nad nimi pracuje.