W jednym ze swoich ostatnich wystąpień, datowanym na 7 maja 2015 roku, Rzecznik Praw Obywatelskich upomina się o tzw. pracowników mobilnych. Chodzi o niekorzystne stanowisko organów podatkowych dotyczące kwestii opodatkowania wyjazdów służbowych.
Otóż, Minister Finansów i dyrektorzy izb skarbowych w indywidualnych interpretacjach uznają, iż wartość świadczenia (noclegu) poniesionego w związku z wykonaniem zleconych przez pracodawcę obowiązków wynikających z umowę o pracę stanowi przychód ze stosunku pracy.
Organy tłumaczą to tym, iż na gruncie przepisów o PIT, tylko w przypadku pracowników odbywających podróż służbową w rozumieniu Kodeksu pracy możliwe jest skorzystanie ze zwolnienia obejmującego diety i inne świadczenia otrzymane przez pracownika za czas podróży służbowej. Natomiast w przypadku pracowników mobilnych, którzy wyjeżdżają w ramach wykonywania obowiązków pracowniczych, a nie w charakterze podróży służbowych, wartość świadczeń w postaci wydatków na nocleg stanowić będzie dla pracownika przychód. W ocenie organów nie można bowiem utożsamiać zapewnienia pracownikowi noclegu z ustawowymi obowiązkami pracodawcy związanymi z porządkiem w zakładzie pracy.
Na innym stanowisku stoi Naczelny Sąd Administracyjny, który odwołując się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt K 7/13) uznał, iż zapłatę przez pracodawcę za nocleg pracownika wykonującego swoje obowiązki w miejscu określonym w umowie (poza siedzibą firmy oraz miejscem zamieszkania pracownika) należy traktować jako wydatek ponoszony w interesie pracodawcy, a nie w interesie pracownika. W konsekwencji sfinansowanie koszty takiego noclegu nie może być uznane za element przychodu pracownika (sygn. akt II FSK 2387/12, II FSK 2280/12).
NSA wyjaśnił, iż obowiązku zapewnienia prawidłowej organizacji pracy nie można utożsamiać tylko z zapewnieniem biurka, pokryciem kosztów eksploatacji samochodu służbowego czy kosztów zużytej energii elektrycznej. – Skoro prawidłowe i efektywne wykonywanie obowiązków pracowniczych wymaga od pracownika nocowania w hotelu, aby w określonym czasie wynikającym z kontaktów handlowych pracodawcy i kontrahenta dotrzeć do kontrahenta, to zapewnienie tej możliwości przez pracodawcę nie jest korzyścią pracownika, ale właśnie wypełnieniem przez pracodawcę ustawowego obowiązku prawidłowego organizowania pracy tak, by była ona wydajna i należytej jakości – stwierdził sąd.