Jednak przedmiotem obrotu może być również udział we współwłasności rzeczy. Jak stanowi art. 198 k.c., każdy ze współwłaścicieli może rozporządzać swoim udziałem bez zgody pozostałych współwłaścicieli. Zgodnie z uznanym w orzecznictwie poglądem sprzedaż udziału we współwłasności nieruchomości jest opodatkowaną dostawą towarów w rozumieniu ustawy o VAT (por. wyroki NSA z 9 stycznia 2013 r., I FSK 223/12 i z 13 grudnia 2012 r., I FSK 194/12).
WSA w Gdańsku w ww. wyroku I SA/Gd 646/14 wskazał, że pojęcie części budynku lub budowli, o którym mowa w art. 43 ust. 1 pkt 10–10a ustawy o VAT, trzeba rozumieć szeroko – jako każdą część nieruchomości, czyli również (wbrew stanowisku spółki) części prawnie niewyodrębnione. Abstrahując od rozważań nad słusznością tego poglądu, należy stwierdzić, że sąd pominął cel planowanej transakcji. Spółka zamierzała bowiem sprzedać nieruchomość jako całość, nie zaś jej poszczególne części. Celem spółki nie było również ustanowienie współwłasności i sprzedaż udziału w tej współwłasności na rzecz innego podmiotu. Konsekwencją stanowiska WSA jest zatem konieczność dzielenia jednej dostawy nieruchomości dla celów VAT, mimo że w prawie cywilnym nieruchomość ta jest jedną całością, tzn. jest objęta jedną księgą wieczystą, a celem spółki była sprzedaż całej nieruchomości, a nie jej części.
Problemy z interpretacją
Co istotniejsze, WSA w Gdańsku nie zwrócił uwagi na pewną nieścisłość związaną z samym sformułowaniem przepisu dotyczącego pierwszego zasiedlenia (we wcześniejszych orzeczeniach także pominięto tę okoliczność). Zgodnie z art. 2 pkt 14 ustawy o VAT istotą pierwszego zasiedlenia jest bowiem oddanie do użytkowania budynków, budowli lub – co ważne w tej sprawie – ich części, nie tylko po ich wybudowaniu, ale także po ich ulepszeniu – jeżeli wydatki poniesione na ulepszenie, w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym, stanowiły co najmniej 30 proc. wartości początkowej. Gdyby zatem przyjąć za WSA w Gdańsku, że regulacja ta dotyczy szeroko rozumianej części nieruchomości (np. niewyodrębnionego piętra czy lokalu), doszłoby do pewnego paradoksu. Mianowicie, w takim przypadku należałoby art. 2 pkt 14 ustawy o VAT interpretować w ten sposób, że możliwe jest ulepszenie (w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym) jakiejkolwiek części nieruchomości, w tym również takiej, której własności nie wyodrębniono.
W tym miejscu należy powołać się na definicję ulepszenia zawartą w art. 16g ust. 13 ustawy o CIT (odpowiednio w art. 22g ust. 17 ustawy o PIT).
Przebudowa, rozbudowa, adaptacja
Zgodnie z tym przepisem ulepszenie polega na poniesieniu wydatków na przebudowę, rozbudowę, rekonstrukcję, adaptację lub modernizację nieruchomości, przekraczających łącznie w danym roku podatkowym 3500 zł, gdy wydatki te powodują wzrost wartości użytkowej w stosunku do wartości z dnia przyjęcia środków trwałych do używania, mierzonej w szczególności okresem używania, zdolnością wytwórczą, jakością produktów uzyskiwanych za pomocą ulepszonych środków trwałych i kosztami ich eksploatacji. Definicja ta wskazuje wyraźnie, że ulepszenie może być przeprowadzone jedynie na środku trwałym. Z kolei na mocy art. 16a ust. 1 pkt 1 ww. ustawy, do środków trwałych zalicza się budowle, budynki oraz lokale będące odrębną własnością, spełniające szczególne wymagania stawiane przez ten przepis. Oznacza to, że w świetle tego przepisu za środek trwały może być uznana jedynie budowla lub budynek, a nie ich część, która nie jest odrębnym środkiem trwałym.