Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę firmy, która powołując się na unijne prawo, chciała skorygować należny fiskusowi VAT za usługi, za które sama nie otrzymała zapłaty.
Sprawa dotyczy dostawcy usług telewizji kablowej. Część klientów tej firmy nieprowadzących działalności gospodarczej, niezarejestrowanych jako podatnicy VAT z różnych powodów nie reguluje należności. W tej sytuacji spółka jest zobowiązana samodzielnie sfinansować kwotę VAT naliczonego od usługi świadczonej na rzecz nabywcy.
W większości wypadków spółka może uprawdopodobnić, że zapłaty nigdy nie otrzyma. Dowodzi tego nie tylko długi czas od powstania zaległości, ale także niemożność ustalenia miejsca pobytu klienta, a niekiedy wręcz informacja o jego śmierci.
Ustawa o VAT dopuszcza korektę podatku należnego w razie uprawdopodobnienia nieściągalności wierzytelności (tzw. ulga na złe długi), ale dotyczy to wyłącznie wierzytelności od podatników VAT. Nieściągalność uważa się za uprawdopodobnioną, gdy należność nie została uregulowana w ciągu 150 dni od terminu płatności, a warunkiem dokonania korekty jest m.in. to, by w dniu poprzedzającym złożenie korekty zarówno wierzyciel, jak i dłużnik byli podatnikami VAT.
Dostawca telewizji uznał, że warunek odnoszący się do statusu nabywcy jest sprzeczny z dyrektywą o VAT, a konkretnie z jej art. 90. Zgodnie z nim w razie m.in. całkowitego lub częściowego niewywiązania się z płatności podstawa opodatkowania jest stosownie obniżana na warunkach określonych przez państwa członkowskie. Każde z państw UE może odstąpić od wprowadzenia tego uprawnienia, ale Polska tego nie zrobiła, wdrażając przepisy o uldze na złe długi.