Budynki w złym stanie technicznym nastręczają kłopotów przedsiębiorcom i gminom. Nie tylko dlatego, że się walą. Często nie wiadomo, jakie stawki podatku do nich zastosować. Nieprecyzyjne przepisy powodują liczne spory podatników z gminami, nakładającymi podatek od nieruchomości. Sądy administracyjne wydały w tych sprawach setki wyroków, ale i one nie zawsze dają jasną odpowiedź, jak rozumieć stan techniczny budynku.
Definicja do zmiany
Eksperci wskazują, że źródłem tych kłopotów jest art. 1a ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Jest tam definicja gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Otóż jeśli „przedmiot opodatkowania nie jest i nie może być wykorzystywany do prowadzenia tej działalności ze względów technicznych", to nie traktuje się takiej nieruchomości jako biznesowej. To istotne, bo podatek od takich obiektów wykorzystywanych komercyjnie jest zwykle kilkanaście razy wyższy od tego nakładanego na inne budynki czy grunty.
Praktyka pokazuje, że problem dotyczy nie tylko walących się ruder, ewidentnie nienadających się do prowadzenia biznesu. Te ustawowe „względy techniczne" mogą dotyczyć także sytuacji, gdy nieruchomość nie nadaje się do działalności gospodarczej, bo... nie podłączono tam prądu.
Taką sprawę rozstrzygnął – na korzyść podatnika – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 14 grudnia 2010 r. (sygn. I SA/Gl 901/10). Także WSA w Łodzi w wyroku z 27 października 2010 r. (sygn. I SA/Łd 1062/10) stwierdził, że „względy techniczne" niekoniecznie muszą oznaczać zły stan techniczny budynku.
Od nieużywanego budynku też
Wiele innych wyroków spowodowało, że podatnicy zapłacili wysoki, „gospodarczy" podatek od nieruchomości, których do prowadzenia biznesu nie używają. Często zdarza się, że sądy nie zwracają uwagi na przejściową nieprzydatność budynku. Bywa tak, gdy przedsiębiorca kupi stary, zapuszczony lokal i dopiero po jakimś czasie remontuje go na potrzeby swojej działalności. Zdarza się też, że dochodzi do pożaru albo zalania lokalu gospodarczego i przez wiele miesięcy nie można go użytkować (nie tylko ze względu na remont, ale także np. śledztwo związane z takim zdarzeniem).