Wreszcie zgadzają się z tym organy podatkowe. To wynik zmiany przepisów, która weszła w życie 1 stycznia tego roku.
Wcześniej obowiązujące regulacje były niejednoznaczne i budziły wątpliwości.
Organy podatkowe uważały, że trzeba stosować kurs kupna (sprzedaży) waluty ogłoszony przez bank, w którym prowadzony jest rachunek walutowy firmy. Ich zdaniem był to bowiem kurs faktycznie zastosowany (mimo że bank ani nie kupował waluty, ani jej nie sprzedawał).
Naczelny Sąd Administracyjny już obowiązujące wtedy przepisy interpretował tak, jak regulacje, które weszły w życie od 1 stycznia 2012 r. Świadczy o tym wyrok z 3 lutego 2011 r. (II FSK 1682/09). Orzeczenie to nie przekonało jednak organów podatkowych. Na sposób rozumienia przez nie przepisów wpłynęła dopiero nowelizacja art. 15a ust. 4 ustawy o CIT.
Dziś przepis ten mówi, że przy obliczaniu różnic kursowych uwzględnia się kursy faktycznie zastosowane w razie sprzedaży lub kupna walut obcych oraz otrzymania należności lub zapłaty zobowiązań. W pozostałych przypadkach, a także gdy do otrzymanych należności lub zapłaty zobowiązań nie jest możliwe uwzględnienie faktycznie zastosowanego kursu waluty w danym dniu, stosuje się kurs średni ogłaszany przez NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego ten dzień.