Przedsiębiorcy długo walczyli o możliwość przesyłania faktur VAT e-mailem czy pobierania ich bezpośrednio z serwera kontrahenta. Nie ma wątpliwości, że od nowego roku faktury mogą być przesyłane i udostępniane w formie elektronicznej w dowolnym formacie. Można je więc przesyłać za pomocą poczty e-mailowej w popularnych formatach plików MS WORD czy PDF. Musi się na to zgodzić odbiorca.
Okazuje się, że nie to będzie największym zmartwieniem podatników.
Nowe wątpliwości
Jak, przesyłając takie pliki, zagwarantować autentyczność ich pochodzenia i integralność treści? Jest to jedno z wymagań stawianych fakturom przesyłanym w formie elektronicznej. Autentyczność to pewność co do tożsamości dokonującego dostawy towarów lub usługodawcy albo wystawcy faktury. Integralność treści oznacza, że w fakturze nie zmieniono danych.
W ocenie Dawida Milczarka, eksperta podatkowego, wykładowcy w Akademii Biznesu MDDP, wymagania te zostają spełnione, gdy takie pliki zawierają tzw. metadane o autorze oraz dacie utworzenia. W celach dowodowych można również posłużyć się kopią e-maila wraz z załącznikiem w postaci faktury elektronicznej. Potwierdza ona też, że nabywca terminowo odliczył VAT. Autentyczność pochodzenia i integralność treści faktur może również zapewnić odpowiedni program informatyczny, który umożliwia, po zalogowaniu, umieszczenie przez sprzedawcę na serwerze faktury oraz pobranie jej przez kontrahenta.
– Systemy te powinny jednak posiadać zabezpieczenia uniemożliwiające ingerencję w treść przechowywanych faktur – podkreśla Dawid Milczarek.