Spójrzmy na pierwszą (wyrok z 27 marca 2008 r., III SA/Wa 116/08). Spółka jawna chce świadczyć usługi zarządzania i administrowania w innych firmach. Wykonywać je będzie wskazany wspólnik, który kierowałby inną spółką jako prezes lub członek zarządu. Stronami umowy są spółka jawna i zarządzana firma. Nie jest to więc działalność wykonywana osobiście przez wspólnika. Jego przychody określa się proporcjonalnie do prawa w udziale w zysku i można je opodatkować 19-proc. liniową stawką – takie stanowisko zostało przedstawione we wniosku o interpretację.
Organy podatkowe nie zgodziły się z tym poglądem, stwierdzając, że „dla celów podatkowych każdy wspólnik spółki jawnej traktowany jest jako podatnik indywidualny”, a jego wynagrodzenie za zarządzanie jest przychodem z działalności wykonywanej osobiście.
Potwierdził to sąd. Podkreślił, że wprawdzie wspólnicy będą świadczyć usługi zarządzania w formie spółki jawnej, ale to oni są podatnikami. Jak czytamy w wyroku: „Niezależnie więc od tego, czy wynagrodzenie za świadczone usługi wypłacane jest spółce, czy też bezpośrednio osobie zarządzającej, podatnikiem podatku dochodowego z tego tytułu będzie dana osoba fizyczna (...) dochody wspólników z tytułu świadczenia usług zarządzania stanowić będą dochody z działalności wykonywanej osobiście, ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu skutkami prawnopodatkowymi. Dochody te będą więc opodatkowane według skali podatkowej określonej w art. 27 ust. 1 ustawy o PIT. Brak będzie natomiast możliwości do zastosowania liniowej stawki podatku w wysokości 19 proc., przewidzianej wyłącznie dla dochodów z pozarolniczej działalności gospodarczej”.
Niedługo po tym warszawski WSA zmienił zdanie. Sprawa była podobna, chodziło o spółkę jawną, która zamierzała prowadzić działalność m.in. w zakresie zarządzania innymi przedsiębiorstwami. Fiskus uznał, że przychody wspólników nie mogą być opodatkowane stawką liniową. Jego zdaniem czynności zarządcze może świadczyć tylko określona osoba, a nie spółka jawna. Kontrakt menedżerski można bowiem wykonywać tylko osobiście.
Co na to sąd? Nie zgodził się z organami podatkowymi. Podkreślił, że umowy z kontrahentami zawiera spółka jawna, a nie jej wspólnicy. Zatem wynagrodzenie za wykonanie umowy (usługi) będzie przychodem spółki, a nie konkretnego wspólnika. Zdaniem sądu przychody spółki jawnej stanowią jej majątek, a wysokość otrzymywanego przez wspólnika zysku nie zależy od jego udziału w wypracowaniu tego zysku.
Według sądu nie można uznać, że świadczone przez spółkę usługi zarządzania są wykonywane „osobiście”. Sformułowanie to nie jest zdefiniowane w ustawie o PIT, dlatego należy nadać mu znaczenie słownikowe. Według „Słownika języka polskiego” pod red. prof. M. Szymczaka (Warszawa 1979, t. II, str. 553) wyraz „osobiście” znaczy „we własnej osobie, nie korzystając z niczyjego pośrednictwa”. Natomiast ze stanu faktycznego sprawy wynika, że wspólnik nie będzie otrzymywał przychodów za wykonanie umowy o zarządzanie, lecz przychody z udziału w spółce. Nie będzie też zawierał umów o zarządzanie w ramach prowadzonej przez niego pozarolniczej działalności gospodarczej, „ponieważ działalności takiej nie prowadzi on, lecz spółka, w której jest wspólnikiem, i to ta spółka będzie zawierała umowy i otrzymywała przychody”. Reasumując, jak czytamy w wyroku: „przychody uzyskiwane przez skarżącego z udziału w spółce jawnej uchylają się spod działania art. 13 pkt 9 ustawy o PIT i tym samym stanowisko dyrektora izby skarbowej należy uznać za błędne. W tej sytuacji zastosowanie znajduje art. 5b ust. 2 ustawy o PIT, co oznacza, że przychody te będą przychodami z pozarolniczej działalności gospodarczej. Natomiast zgodnie z art. 9a ust. 2 ustawy o PIT podatnicy osiągający dochody z tego źródła mogą wybrać sposób opodatkowania dochodów z pozarolniczej działalności gospodarczej na zasadach określonych w art. 30c”.