19 stycznia Sąd Najwyższy odrzucił skargę kasacyjną Giesche SA w Gdańsku jako wniesioną przez nieuprawniony podmiot.
Spółka, reaktywowana w 2005 r. na podstawie kolekcjonerskich akcji na okaziciela, które pojawiły się na targu staroci, domagała się 341 mln zł odszkodowania za majątek tego przedwojennego koncernu.
Po II wojnie światowej jego mienie zostało w całości znacjonalizowane, za co Skarb Państwa wypłacił odszkodowanie. Akcje spółki wróciły do Polski ze Stanów Zjednoczonych, ale wyciekły z Ministerstwa Finansów. Powołując się na skupione walory, rzekomi akcjonariusze podawali się za prawnych sukcesorów spółki Giesche SA, która nie została wykreślona z przedwojennego rejestru handlowego.
W 2005 r. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględnił ich wniosek o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Giesche SA. Wybrano wówczas jej zarząd, co posłużyło do wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego.
Prokuratura Okręgowa w Katowicach wystąpiła o wznowienie postępowania, zakończonego prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego Katowice-Wschód z 2005 r. o wpisie reaktywowanej spółki Giesche do KRS. I jednocześnie o wykreślenie jej z tego rejestru.