– Nauka musi się rozwijać, a nasza gospodarka może czerpać z tego wymierne korzyści. Ogromny potencjał polskiej nauki może zostać z korzyścią dla nas wszystkich wykorzystany dzięki efektywnej współpracy najlepszych zespołów badawczych z przedsiębiorcami nieobawiającymi się podejmować ryzyka i gotowymi realizować nowatorskie projekty. Ogłoszony przez NCBR konkurs stwarza im możliwość podjęcia tych wyzwań – mówiła Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego, przy okazji ogłoszenia kolejnego konkursu o unijne i budżetowe dotacje.
Projekty aplikacyjne
A ten dotyczy tzw. działania 4.1.4 „Projekty aplikacyjne", które składa się na program „Inteligentny rozwój". Stwarza ono szansę pozyskania dotacji na realizację projektów badawczych i rozwojowych (prowadzenie badań przemysłowych, eksperymentalnych prac rozwojowych), których celem jest stworzenie unikalnych w skali świata rozwiązań. Istotnym warunkiem skorzystania z tego instrumentu wsparcia jest ścisła współpraca sektora nauki i przedsiębiorców.
Chodzi bowiem o wykorzystanie nowoczesnej infrastruktury jednostek badawczo-naukowych, która często została stworzona dzięki unijnemu dofinansowaniu w ramach poprzedniej perspektywy finansowej oraz ich możliwości kadrowych i organizacyjnych przy jednoczesnym nakierowaniu tematyki badań na realne potrzeby przedsiębiorców. Dlatego na dofinansowanie nie mogą tutaj liczyć projekty badawcze, choćby najbardziej ambitne, jeżeli nie stoi za nimi firma, która rzeczywiście widzi sens ich prowadzenia i jest gotowa do ich wykorzystania w swojej działalności.
Stąd warunkiem udziału w konkursie jest stworzenie konsorcjum, w którego skład obowiązkowo musi wchodzić jednostka naukowa i przedsiębiorstwo.
Korzyści dla firm
Tej ostatniej grupie działanie 4.1.4 daje szansę aktywnego uczestniczenia w projektach badawczych i próbie stworzenia nowych technologii, towarów, usług mimo braku własnego zaplecza (laboratoriów) i odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Projekt badawczy, aby mógł liczyć na dofinansowanie, musi odpowiadać na potrzeby konkretnego przedsiębiorcy. I stąd właśnie wymóg współpracy tych dwóch sektorów. Konsorcjum może liczyć maksymalnie pięć podmiotów, a co najmniej połowę jego składu muszą stanowić przedsiębiorcy.