Reklama

Elektrownie węglowe z obowiązkowymi pomiarami emisji rtęci

Zakłady energetyczne, które spalają węgiel, czeka modernizacja, by ograniczyć emisję rtęci. Te, które tego nie zrobią na czas, muszą się liczyć z karami.

Publikacja: 21.08.2015 08:56

Elektrownie węglowe z obowiązkowymi pomiarami emisji rtęci

Foto: Fotorzepa, Robert Wójcik

Obowiązek pomiarów rtęci to konsekwencja zmian w ustawie – Prawo ochrony środowiska, które weszły w życie 4 września 2014 r. Obejmie źródła spalania węgla brunatnego i kamiennego o mocy 50 MW i większych. Wielu przedsiębiorców nie wie, że kwestią czasu jest określenie przez Komisję Europejską limitów emisyjnych dla rtęci, których trzeba będzie przestrzegać.

Dopuszczalne wielkości emisji rtęci Komisja określi w tzw. konkluzjach BAT (chodzi o najlepsze dostępne techniki) dla źródeł spalania.

– Nie można wykluczyć, że konkluzje BAT dla dużych źródeł spalania zostaną przyjęte już w pierwszym kwartale przyszłego roku. Wówczas operatorzy instalacji wykonujący obowiązki pomiarowe ocenią, czy ich źródła spalania paliw opalane węglem zmieszczą się w granicznych wielkościach emisji rtęci czy nie – mówi Joanna Kwaśny-Krajewska, radca prawny w Kancelarii Prawa Ochrony Środowiska APŁ. Dodaje, że gdy emisje rtęci okażą się nadmierne, mogą być konieczne inwestycje, by je obniżyć do poziomów określonych w konkluzjach BAT.

Po publikacji tych konkluzji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej marszałkowie województw dokonają analizy wydanych pozwoleń zintegrowanych. Będą mieć na to pół roku. Jeżeli się okaże, że trzeba dostosować elektrownię do nowych standardów emisyjnych dla rtęci, marszałkowie poinformują o tym przedsiębiorców. Powiadomią ich także o konieczności wystąpienia z wnioskiem o zmianę pozwolenia zintegrowanego.

Zakłady energetyczne, które nie będą spełniały standardów emisji dla rtęci określonych w konkluzjach BAT, dostaną od marszałków czas na dostosowanie się do nowych wymagań. Nie będzie to więcej niż cztery lata od publikacji konkluzji.

Reklama
Reklama

Joanna Kwaśny-Krajewska wskazuje jednak, że może się okazać, iż nie zawsze zakłady energetyczne będą musiały czynić pewne inwestycje.

– Przed zmianą przepisów operatorzy opalanych węglem dużych źródeł spalania paliwa nie byli zobowiązani do prowadzenia pomiarów emisji rtęci do powietrza. Z tego powodu nikt nie badał jakości węgla pod tym kątem. Nie można wykluczyć, że zmiana dostawcy węgla może się okazać wystarczająca – mówi Joanna Kwaśny-Krajewska.

Co jednak, gdy nie pomoże zmiana węgla, a na inwestycje zabraknie czasu?

– Będą groziły sankcje jak za prowadzenie działalności z naruszeniem warunków pozwolenia. W takim przypadku na operatora instalacji może zostać nałożona kara pieniężna oraz grzywna. Wojewódzki inspektor ochrony środowiska może też wydać decyzję nakazującą wstrzymanie użytkowania instalacji – ostrzega Joanna Kwaśny-Krajewska.

Przedsiębiorcy muszą się też liczyć z karami, gdy nie będą dokonywać pomiarów emisji rtęci. Grozi im grzywna do 5 tys. zł. W instalacjach spalających węgiel trzeba będzie przynajmniej raz w roku dokonać takich pomiarów.

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama