Mniej sankcji i kontroli oraz traktowania z góry chce Rada Ministrów. We wtorek przyjęła dwie ustawy, które mają ułatwić życie firmom. Chodzi o prawo działalności gospodarczej oraz przepisy wprowadzające. Mają wejść w życie już 1 stycznia 2016 r.
Przewidują, że wątpliwości w sprawach prawnych urzędy będą rozstrzygały na korzyść przedsiębiorców – mówi Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki. Administracja publiczna będzie mogła odstąpić od nałożenia kary pieniężnej za drobne naruszenia przepisów. – Chodzi o przypadki, gdy np. przedsiębiorca nie miał wpływu na naruszenia, został już raz za nie ukarany lub nie mógł ich przewidzieć – tłumaczy wiceminister Haładyj.
Pomysł podoba się Konfederacji Lewiatan, która uważa, że to krok w dobrym kierunku. W Polsce rośnie bowiem liczba nakładanych kar administracyjnych. Pojawiło się też zjawisko zastępowania nimi tych z kodeksu karnego.
Milcząca zgoda
Urzędnik nie będzie mógł też przewlekać w nieskończoność wydania decyzji.
– Po upływie terminu na jej wydanie przedsiębiorca będzie mógł żądać od administracji publicznej zaświadczenia o wydaniu zgodnego z jego wnioskiem rozstrzygnięcia w drodze tzw. milczącej zgody – tłumaczy wiceminister Haładyj.
Projekt przewiduje również, że urzędnik będzie się spotykał z przedsiębiorcą po to, by wspólnie wypracować rozstrzygnięcie.
Pod lupą urzędnika
Rząd zmienił też zasady przeprowadzania kontroli. Dziś spędzają one sen z powiek niejednemu przedsiębiorcy. O tym, że nie jest dobrze, świadczą też dane. Z raportu Ministerstwa Gospodarki „Kontrole przedsiębiorstw w Polsce" obejmującego lata 2010–2012 wynika, że blisko 13 proc. przedsiębiorców było obciążonych kontrolami dłuższymi niż 40 dni, 80 proc. miało co najmniej jedną kontrolę, a połowa minimum dwie. Z tych m.in. powodów Rada Ministrów proponuje, by w firmach, do których nie ma żadnych zastrzeżeń, kontroli się nie przeprowadzało. Kontrolerzy pojawią się za to częściej u przedsiębiorców, którzy ciągle są na bakier z prawem.
Nie będzie też już doraźnych kontroli bez wyraźnego powodu. Najpierw urzędnik ma zdobyć konkretny zarzut naruszenia prawa, dopiero potem sprawdzi, czy jest on uzasadniony.
– Dziś zdarza się, że kontrole przeprowadza się często na wszelki wypadek, a przecież tak nie może być – uważa mec. Łukasz Bernatowicz, ekspert BCC, któremu zmiana się podoba.
Niestety do końca kadencji Sejmu zostały trzy posiedzenia. Jest więc małe prawdopodobieństwo, by projekt uchwalono.
Etap legislacyjny: trafi do Sejmu