Podstawa plus procent
Sposób liczenia wynagrodzenia należnego pracownikowi za pracę nadliczbową zależy od charakteru stawek pensji danego pracownika. Gdy jest to stawka godzinowa, trzeba ją wypłacić za każdą przepracowaną nadgodzinę. Natomiast aby ustalić kwotę pensji za godzinę dla osoby otrzymującej stałą miesięczną pensję, jej kwotę trzeba podzielić przez liczbę godzin pracy przypadających do przepracowania w danym miesiącu (§ 4 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy, DzU nr 62, poz. 289 ze zm.).
Wykaz dość istotny
Pracodawca ma obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy, aby na jej podstawie prawidłowo ustalać wynagrodzenie i inne świadczenia dla pracowników (art. 149 § 1 k.p.). Musi ją przy tym udostępniać podwładnym na ich żądanie.
Odrębnie dla każdego
Zakres ewidencji czasu pracy szczegółowo określa § 8 pkt 1 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika (DzU nr 62, poz. 286 ze zm.). Przepis ten zobowiązuje pracodawcę do założenia i prowadzenia odrębnie dla każdego pracownika karty ewidencji obejmującej pracę w poszczególnych dobach roboczych, w tym pracę w niedziele i święta, w porze nocnej, w godzinach nadliczbowych oraz w dni wolne od pracy wynikające z rozkładu czasu pracy w pięciodniowym tygodniu pracy, a także dyżury, urlopy, zwolnienia od pracy oraz inne usprawiedliwione i nieusprawiedliwione nieobecności w pracy.
W przypadku pracowników młodocianych trzeba ponadto uwzględnić czas wykonywania pracy wzbronionej młodocianym, co jest dozwolone wyłącznie w celu odbycia przygotowania zawodowego.
Walka na argumenty
Brak ewidencji działa na niekorzyść pracodawcy. Część z nich uświadamia to sobie dopiero wtedy, gdy pracownik wystąpi z żądaniem zapłaty wynagrodzenia za nadgodziny. Wprawdzie to pracownik domagający się tej zapłaty powinien udowadniać słuszność swoich twierdzeń. Jeśli jednak pracodawca nie wywiązuje się z obowiązku rzetelnego prowadzenia dokumentacji, działa to na jego niekorzyść, jeżeli chodzi o skutki procesowe, gdy podwładny udowodni swoje twierdzenia za pomocą innych dowodów (np. zeznań świadków). Wskazywał na to Sąd Najwyższy w wyroku z 7 czerwca 2011 r. (II PK 317/10).
Zatem mimo że zaniechanie prowadzenia ewidencji czasu pracy przez firmę nie tworzy domniemania wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych w wymiarze przedstawianym przez pracownika, to jednak utrudnia odparcie jego żądań.