- Zwolniłem dyscyplinarnie pracownika 2 lutego z samego rana (nie zdążył przepracować w tym dniu ani chwili). Jak mam rozliczyć jego wynagrodzenie – zarabiał według stawki godzinowej, a jak urlop wypoczynkowy, z którego nie skorzystał w tym roku i ma pełną 26-dniową pulę? 1 lutego nie pracował (to była niedziela, czyli dzień wolny w firmie). Przyjmuję więc, że za luty nie należy mu się ani wynagrodzenie, ani urlop. Czy mam rację?– pyta czytelnik.
Niezupełnie. Mimo że 1 lutego podwładny nie pracował, to pozostawał w zatrudnieniu. Dlatego pracodawca musi proporcjonalnie ustalić należny mu za ten miesiąc urlop wypoczynkowy, przyjmując luty jako pełny miesiąc zatrudnienia.
W razie rozwiązania stosunku pracy w trakcie roku wymiar urlopu wypoczynkowego należy ustalić w wymiarze proporcjonalnym do okresu zatrudnienia, zaokrąglając niepełny miesiąc zatrudnienia w górę, do pełnego (art. 1552a § 2 i 3 kodeksu pracy). W skrajnych przypadkach – takich jak przedstawiony w pytaniu – może to oznaczać, że mimo nieznacznego czasu pozostawania w zatrudnieniu w danym miesiącu trzeba przyznać urlop należny w wymiarze za cały miesiąc.
Nie ma przy tym znaczenia, czy pracownik świadczył 1 lutego pracę, czy też był to dla niego dzień wolny. Pozostawał w zatrudnieniu, a to wystarczy, aby pracodawca musiał zachować taki sposób liczenia urlopu:
26 dni urlopu : 12 x 2 = 4,33... dnia, a wynik trzeba zaokrąglić w górę do pełnego dnia (art. 1553 § 1 k.p.).