Już niedługo pracownicy z umowami na czas określony zyskają poczucie bezpieczeństwa. Kodeks pracy ograniczy trwanie umów terminowych i przedłuży okres ich wypowiedzenia. Tak wynika z najnowszego projektu nowelizacji kodeksu pracy.
Nie krytykują
Łączny czas trwania umów o pracę na czas określony nie przekroczy 33 miesięcy. Będzie można ich zawrzeć najwyżej trzy, a nie jak teraz dwie.
– Ta propozycja godzi interesy obu stron: pracodawców i pracowników. Na początku proponowaliśmy, by łączny czas zatrudnienia na czas określony nie przekraczał 48 miesięcy, potem 36. Związkowcy proponowali krótsze okresy. Jak widać, resort wypracował kompromis – mówi Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan.
– To nie najgorszy projekt – ocenia Monika Gładoch, radca prawny, doradca Pracodawców RP. – Odczuwamy ogromną ulgę, bo nie wprowadza obowiązku uzasadniania umów terminowych. Choć zastanawia to, że wprowadzono dwa ograniczenia: 33 miesiące i trzy umowy – dodaje.
Dzięki temu znikną umowy o pracę na pięć czy dziesięć lat.