Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął skargę do rozpoznania.
7 mln euro zadośćuczynienia to różnica między wartością obu przedsiębiorstw, określoną w opinii rzeczoznawcy majątkowego na 35,6 mln zł, a kwotą 4,6 mln zł odszkodowań.
W skardze do ETPCz właściciele dwóch toruńskich firm twierdzą, że nie otrzymali kwot adekwatnych do poniesionych strat.
– Przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz tzw. specustawy drogowej ograniczają odszkodowanie jedynie do nieruchomości. Tymczasem należałoby uwzględniać nie tylko wartość gruntu i budynków, ale także rzeczywiste szkody – mówi radca prawny Artur Kołcz z kancelarii Ostrowski i Wspólnicy w Toruniu, reprezentant przedsiębiorców w ETPCz.
Rzeczywiste szkody
Te szkody to np. utrata pozycji rynkowej, produkcji i zysków, wydatki związane ze zwolnieniami pracowników, przeniesieniem i likwidacją urządzeń produkcyjnych. Wypłacone odszkodowania tego nie uwzględniały. W rezultacie jedna z firm upadła, a druga musiała zmienić profil działalności i zwolnić połowę pracowników.