Reklama

Nie każdego uda się zaakceptować

Ocena kontrahentów – co do zasady – jest przeprowadzana indywidualnie.

W przypadku kontraktów ?z firmami zagrożonymi upadłością może się okazać, że przedsiębiorstwo nie otrzyma polisy albo będzie musiało drogo za nią zapłacić, gdyż składka zależy od ryzyka.

Utrata płynności

Z ostatniego raportu „Country Report Poland" firmy Atradius wynika, że nadal ?w najtrudniejszej sytuacji znajdują się polskie firmy ?z sektora metalowo-stalowego oraz materiałów budowlanych. Stąd przedsiębiorstwa prowadzące działalność w tych właśnie obszarach są bardziej narażone na ryzyko utraty płynności i niewypłacalność.

– Znajduje to oczywiście odzwierciedlenie w polityce ubezpieczycieli należności ?– mówi Paweł Szczepankowski, dyrektor zarządzający Atradius Polska. Podejmując współpracę, zwracamy jednak głównie uwagę na to, czy klient jest skłonny współpracować ?z nami w pełnym zakresie zarządzania swoim ryzykiem kredytowym. – Co istotne, nawet w obrębie tej samej branży kondycja firm może się różnić. Dlatego nasze podejście biznesowe zakłada, że do każdej współpracy podchodzimy indywidualnie, dokładnie analizując, potencjalne ryzyko współpracy klienta z jego partnerami handlowymi.

Upadłości nadal częste

Ubiegły rok na rynku ubezpieczeń należności charakteryzował się dużym ryzykiem braku zapłaty, wynikającym z utrzymujących się problemów płatniczych polskich firm i ciągle rosnącego zagrożenia upadłością.

– W tym roku ryzyko upadłości ciągle oceniane jest jako duże. Jednak obserwujemy pozytywną tendencję wskazującą na jego stopniowe zmniejszanie się – ocenia Maciej Drowanowski, dyrektor zarządzający Oddziału Coface w Polsce. ?– W związku z tym w 2014 r. problemem dla sektora finansowego, w tym oczywiście dla ubezpieczycieli należności, będzie prawidłowa ocena sytuacji finansowej firm, które za rok 2013 będą jeszcze wykazywały złe wyniki, a ich rzeczywista kondycja będzie już znacznie lepsza.

Reklama
Reklama

Ubezpieczyciele, którzy oferują ten produkt, w zależności od bieżącej kondycji danej branży w gospodarce oraz prognoz makroekonomicznych, potrafią być bardzo elastyczni ?i dawać atrakcyjne warunki ubezpieczenia, aby w kolejnym cyklu gospodarki zaostrzyć wymagania i wprowadzić restrykcyjne warunki za wysoką składkę.

Jakie ryzyko

We wniosku o ubezpieczenie podaje się podstawowe informacje o firmie wnioskodawcy i jej działalności oraz dane jej kontrahentów. Informacje o kontrahentach, takie jak NIP czy KRS, pozwalają towarzystwu na identyfikację firm, a analiza danych finansowych, które zakład ubezpieczeń uzyskuje samodzielnie lub za pośrednictwem wywiadowni handlowych, pozwala ocenić ryzyko niezapłacenia należności wobec klienta.

Ocena kontrahentów, co do zasady, jest przeprowadzana indywidualnie, tzn. każdy  ?z nich ma ustalany limit kredytowy, który ubezpieczyciel określa jako bezpieczny i jest skłonny przejąć na siebie ryzyko braku zapłaty należności do wysokości tego limitu.

Prawo w firmie
Tekstylia i buty już w SENT. Sporo niejasności co do tego systemu
Materiał Promocyjny
Jedna rata – wygoda i kontrola finansów
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Prawo w firmie
Self-cleaning. Zasada proporcjonalności w ocenie działań naprawczych wykonawcy
Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama