Wielu przedsiębiorców często pyta, jakich materiałów może użyć w reklamie, czy każde zdjęcie znalezione w Internecie może trafić do plakatu? Czy można wykorzystać w reklamie pustaka produkowanego w sąsiedniej fabryce melodię z ulubionej piosenki Czerwonych Gitar? A może lepiej dać zlecenie profesjonalnej agencji reklamowej lub grafikowi?
Pozornie wydaje się, że ta ostatnia opcja jest najłatwiejsza. W końcu profesjonalista zna prawo i najlepiej zabezpieczy interesy zlecającego. Otóż nie do końca tak jest. Na rynku obok profesjonalnych agencji, a także wyspecjalizowanych prawników są też małe podmioty, którym do znajomości prawa daleko.
Trzeba pamiętać, że wszystkie skutki reklamy naruszającej prawo najpierw dotkną reklamodawcy, a dopiero potem podmiotu przygotowującego reklamę. I nie chodzi tylko o odszkodowania dla tych, których prawa zostały naruszone, ale także o straty spowodowane szumem medialnym wokół złej reklamy, utratę renomy.
Przede wszystkim umowa
Przy współpracy z firmami reklamowymi przede wszystkim należy zwrócić uwagę na przygotowanie umowy. Chodzi o umowę, a nie fakturę. W praktyce często zdarza się, że jedynym dokumentem potwierdzającym opracowanie reklamy jest właśnie faktura. Tymczasem, aby móc w pełni korzystać z reklamy, reklamodawca powinien nabyć autorskie prawa majątkowe lub chociażby licencję do reklamy, gdyż zwykle stanowi ona utwór (w formie grafiki lub utworu słowno-muzycznego).
Do należytego przeniesienia autorskich praw majątkowych ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 r. wymaga umowy pisemnej pod rygorem nieważności. Na podstawie faktury można jedynie domniemywać udzielenia licencji, dużo mniej korzystnej dla zlecającego.