W myśl art. 42 § 4 kodeksu pracy nie trzeba wręczać wypowiedzenia zmieniającego, gdy powierza się, w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy, inną pracę niż w angażu na okres nieprzekraczający trzech miesięcy w roku kalendarzowym. Pod warunkiem, że nie obniża to wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom podwładnego. Zatem na nie dłużej niż kwartał szefowi wolno skierować go do innej pracy.
Pensja i autorytet te same
Nie może ona jednak przekraczać jego kwalifikacji, a jednocześnie należy je odpowiednio wykorzystać. Nowe obowiązki nie powinny też poniżyć czy ośmieszyć tej osoby, np. zlecenie kierownikowi budowy pracy polegającej na kopaniu rowów, ani godzić w autorytet pracownika i obniżać prestiżu wykonywanego przez niego zawodu.
Skierowanie do innej pracy nie może więc być szykaną czy naruszać godności zatrudnionego. Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 8 maja 1997 r. (I PKN 131/97).
Zgodnie z nim powierzenie pracownikowi (technik chemik) pracy niewymagającej żadnych kwalifikacji zawodowych (sprzątanie) w okresie biegnącego wypowiedzenia zmieniającego narusza art. 42 § 4 k.p. Odmowa zaś wykonania takiej pracy nie uzasadnia rozwiązania angażu w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.