k.p. nakazuje też włączyć do stażu poprzednie zatrudnienie i to bez względu na okoliczności zakończenia wcześniejszej pracy czy przerwy między nimi. Jeśli np. absolwent technikum znajdzie świadectwo pracy sprzed dwóch lat, kiedy miał etat po skończeniu tej szkoły, może zwiększyć swój staż.
Z kolei gdy pracownik ma dwa lub więcej etatów, do okresu zatrudnienia, od którego zależy urlop, wlicza się też okres niezakończonego zatrudnienia. Ale chodzi tu tylko o tę część, która przypada przed nawiązaniem drugiego lub kolejnego stosunku pracy. Zatrudniający, który ustala wymiar wypoczynku, wlicza jedynie to, co nie pokrywa się z okresem pracy u niego (art. 154
1
§ 2 k.p.).
Przykład
1 lutego 2012 r. firma A zatrudniła pana Zygmunta na pół etatu.
1 kwietnia doniósł świadectwo pracy z firmy B, w której pracował od 1 stycznia 1995 r. do 31 marca 2012 r.
Ustalając urlop, pracodawca A musi wliczyć część okresu zatrudnienia pana Zygmunta w firmie B przypadającą od 1 stycznia 1995 r. do 31 stycznia 2012 r.
Rolnik i działacz
Za okresy wliczane do stażu okresy, od których zależy nabycie i wymiar urlopu, kodeks i inne przepisy uznają też niektóre okresy zawieszenia pracy oraz takie, które są traktowane równorzędnie z zatrudnieniem.
Pracownik nie pozostaje wtedy w zatrudnieniu, ale ten czas zalicza się do lat pracy, od których zależy nabycie prawa do wypoczynku. Choć tych okresów jest kilkanaście, najczęściej pracownicy korzystają zaledwie z kilku.
Tylko czas aktywności zawodowej
Urlop wypoczynkowy przypada wyłącznie na dni pracy podwładnego. Ta reguła obowiązuje wszystkich szefów, bez względu na system czasu pracy w firmie czy wymiar etatu podwładnego.
Tak stanowi art. 154
2
§ 1 k.p. Liczy się bowiem tylko ten dzień, kiedy zatrudniony ma pracować.Druga część art. 154
2
§ 1 k.p. przesądza o tym, że urlop daje się podwładnemu na dni pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy oraz wymiarem godzinowym.
Należy przy tym pamiętać o kolejnej ważnej regule. Zgodnie z art. 154
2
§ 2 k.p. przy udzielaniu wakacji jeden dzień urlopu odpowiada ośmiu godzinom pracy.
A ta zasada ma szczególne znaczenie u niepełnoetatowców. Gdyby u nich inaczej je traktować przy liczeniu urlopu, byliby dyskryminowani z racji innego wymiaru etatu. U nich uszczuplenie następuje na etapie proporcjonalnego zmniejszenia należnych wakacji w zależności od wymiaru zatrudnienia, np. przy połówce etatu będzie to 13 dni, ale liczonych po osiem godzin każdy, czyli 104 godziny w puli rocznej.
Tu dochodzimy do kolejnej istotnej zasady – rozliczania urlopu w godzinach. Bierze się więc pod uwagę tylko tyle godzin, ile w danym dniu zatrudniony pracuje, stosując obowiązujący go rozkład czasu.