Nie ma też znaczenia, czy przedsiębiorca zaprzestał spłacania wszystkich długów czy tylko niektórych. Oznacza to, że jeśli jest np. kilku wierzycieli i przedsiębiorca przestaje płacić tylko jednemu z nich, to już zaistnieje podstawa do ogłoszenia upadłości.
Nieistotne jest również, czy przedsiębiorca, który jest dłużnikiem, opóźnia się z wykonaniem swoich zobowiązań czy też już jest w zwłoce (jest to kwalifikowana forma opóźnienia).
Konieczne formalności
Aby mogło dojść do ogłoszenia upadłości, konieczne jest złożenie wniosku do sądu rejonowego – wydziału gospodarczego (właściwy jest ten sąd, w którego okręgu położone jest przedsiębiorstwo dłużnika). Przy czym, co istotne, w pewnych sytuacjach sąd taki wniosek może odrzucić.
Stanie się tak, gdy okaże się, że majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania. Przesłanka ta – na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 grudnia 2010 (I FSK 36/10) – podlega ocenie sądu w toku postępowania dotyczącego upadłości i to sąd podejmuje odpowiednie w tym zakresie ustalenia. Występujący zatem z wnioskiem o ogłoszenie upadłości przedsiębiorca nie powinien zakładać z góry takiego rozstrzygnięcia, nawet gdy powołuje się na konkretne okoliczności.
Sąd może oddalić wniosek o stwierdzenie upadłości również wtedy, gdy stwierdzi, że majątek zadłużonego przedsiębiorcy jest obciążony hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym lub skarbowym albo hipoteką morską w takim stopniu, że pozostały jego majątek nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania.
Omówionych zasad nie stosuje się jednak, gdy zostanie uprawdopodobnione, że obciążenia majątku dłużnika są bezskuteczne albo zostały dokonane w celu pokrzywdzenia wierzycieli.