Osoby, które mają rozkładowo piątki bez zadań, będą miały bardziej pracowity styczeń 2012 niż te, dla których wolne będą soboty. Przepracują bowiem 176 godzin zamiast 168.
Ustalenia co miesiąc
W 2012 r. najkorzystniejszy rozkładowo dla pracodawcy będzie wolny czwartek. Jest to jedyny dzień w 2012 r., kiedy kumulują się trzy uroczystości (3 maja – święto narodowe, 7 czerwca – Boże Ciało, i 1 listopada – Wszystkich Świętych).
Teoretycznie możliwe jest, aby nawet co miesiąc ustalić wolne z racji przeciętnie pięciodniowego dnia pracy na dzień świąteczny. W praktyce u większego pracodawcy oznaczałoby to konieczność comiesięcznej zmiany regulaminu pracy. U tego, u którego działają związki zawodowe, to wręcz niewykonalne zadanie z powodu konieczności uzgodnień tych przepisów obowiązujących w firmie.
Trudno to sobie także wyobrazić, gdyby szef próbował innego sposobu i wprowadzał koniunkturalnie te dni pracy do indywidualnego grafiku pracownika. W firmach zatrudniających kilkaset czy kilka tysięcy osób to wręcz karkołomne zadanie.
Ponadto w zakładach, gdzie działom wyznaczy się odmienne dni pracy i spowoduje to powtarzające się dysproporcje w liczbie godzin zadań w miesiącu czy kwartale, trzeba liczyć się z niezadowoleniem bardziej zapracowanej części załogi. Jeśli ta frustracja znajdzie epilog w sądzie, to pracodawcy trudno będzie się wykpić z zarzutu dyskryminacji w zatrudnieniu.