Pojawia się coraz więcej wątpliwości dotyczących osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym lub umiarkowanym, które od 1 stycznia 2012 mają pracować dłużej, bo ustawodawca podnosi im normę czasu pracy z 7 godzin na dobę i 35 godzin na tydzień do 8 godzin na dobę i 40 godzin w tygodniu.
Skrócone normy czasu pracy nie znikną. Będą jednak obowiązywały tylko te osoby, w stosunku do których konieczność wykonywania służbowych obowiązków w mniejszym wymiarze roboczogodzin orzeknie lekarz medycyny pracy. W razie jego braku pracodawca powinien honorować zaświadczenie lekarza sprawującego opiekę nad osobą niepełnosprawną. I tu pojawia się problem.
Na czyj wniosek i kto powinien wszcząć procedurę uzyskania takiego zaświadczenia? Nie ma wątpliwości, że trzeba się z tym pospieszyć, żeby płynnie wejść w 2012 r. Zaświadczenie medyka będzie bowiem stanowić podstawę do stosowania skróconej dniówki dopiero od dnia przedłożenia go pracodawcy. Kilkudniowe opóźnienie spowoduje więc wiele zamieszania związanego z koniecznością zwiększenia normy czasu pracy.
W tej sprawie stanowisko zajęło Biuro Pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej >patrz ramka. W komunikacie z 21 listopada 2011 wyjaśnia, że inicjatywa powinna pochodzić od pracownika, ale koszty tego badania musi pokryć pracodawca.
Potwierdza on obawy osób niepełnosprawnych, które widzą konieczność stosowania wobec nich skróconej normy czasu pracy. Po pierwsze, boją się, że szef wolałby osobę, która może pracować dłużej. Po drugie, żeby to ustalić, to pracodawca musi ponieść koszt badania. A te w przypadku np. zakładu pracy chronionej mogą się okazać bardzo wysokie.