Rz: Czy mapa wyzysku w placówkach handlowych tworzona przez pracowników i klientów jest już gotowa?
Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Handlu NSZZ „Solidarność":
Cały czas powstaje. Odzew na akcję jest bardzo duży i ludzie opisują przypadki łamania praw pracowników handlu. Było 54 tys. wejść na stronę internetową i ponad 500 wpisów. I niestety potwierdzają wcześniejsze nasze diagnozy, że pracownicy handlu nie mają łatwego życia w swoich firmach. Najwięcej sygnalizowanych nieprawidłowości to zastraszanie i mobbing w pracy. Od dawna twierdzę, że mamy do czynienia w branży handlowej ze świadomym zarządzaniem przez mobbing i zastraszenie. Odbieramy sygnały, że operatorzy wózków widłowych w centrach dystrybucyjnych mają na załatwienie potrzeb fizjologicznych trzy minuty. Każdy dłuższy postój wózka jest odnotowywany przez system i wyliczany na koniec miesiąca. Kolejnym problemem, który dominuje w zgłoszeniach, jest ponadnormatywne nakładanie obowiązków połączone z obniżaniem czasu pracy.
Na razie jednak wyzyskujące firmy są na waszej mapie anonimowe?
Tak. Na razie nie ujawniamy nazw placówek, które w konkretnych miejscowościach dopuszczają się złych praktyk. To się zmieni i będziemy je prezentować wraz z nazwą sieci. Chociażby po to, by pracodawcy mogli się odnieść do konkretnych zarzutów i wyjaśnić opisane sytuacje. Zresztą brak wskazania, o jaką firmę chodzi, nie oznacza jej bezkarności. Wszystkie sygnały będą sprawdzane i zgłoszone odpowiednim instytucjom.