Nie stracisz towaru, ale zapłacisz nawet do 5 tys. grzywny...
Najnowsza nowelizacja kodeksu wykroczeń
wprowadzająca restrykcyjne rozwiązania dla nielegalnie handlujących na ulicy w postaci przepadku mienia (choćby nie stanowiło ono własności sprawcy) czy nałożenia grzywny – wejdzie w życie co prawda dopiero 19 listopada 2011 r., ale to wcale nie oznacza, że handlujący bez zezwolenia handlarz pozostanie bezkarny. Sprzedając znicze czy chryzantemy bez odpowiedniego pozwolenia, czy w niedozwolonym miejscu sprzedawca nie może się czuć bezkarnie.
Co prawda prawda § 1 art. 99 kodeksu wykroczeń, przewidujący karę grzywny lub nagany za zajmowanie bez zezwolenia drogi publicznej lub pasa drogowego, urządzeń lub budynków drogowych na cele niezwiązane z gospodarką i komunikacją drogową - już nie obowiązuje od czerwca 2010 r , ale na mocy innych przepisów beztroski handlarz może zostać ukarany.
Choćby - art. 90 kodeksu wykroczeń daje taką możliwość. Zgodnie z nim za nielegalny handel grozi grzywna lub kara nagany. Sankcja taka może dosięgnąć tego, kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania. W tym wypadku dobrem chronionym będzie płynność ruchu na drodze publicznej i w strefie zamieszkania, zaś do przedmiotowych znamion wykroczenia należy skutek w postaci zatamowania ruchu lub spowodowania w nim utrudnień. Za rozłożenie się więc pod cmentarzem ze swoim kramikiem można otrzymać grzywnę nawet w wysokości 5000 zł.
Nie masz działalności - nie handluj
Jeśli nie prowadzisz odpowiedniej działalności gospodarczej, a chcesz na szybko dorobić na sprzedaży zniczy to uważaj. Zgodnie z art. 60