Mimo tych obciążeń pracodawca nie ma żadnego wpływu na wstąpienie pracownika do NSR. Nie przysługują mu też żadne instrumenty prawne, pozwalające powstrzymać podwładnego przed takim krokiem. W praktyce pracodawcy grożą pracownikom zwolnieniem lub starają się wywrzeć nacisk w inny sposób, jednak są to działania niezgodne z prawem.
Jedyną formą rekompensaty dla pracodawcy jest świadczenie pieniężne, które jednak tylko częściowo pokrywa jego szkodę związaną z wstąpieniem pracownika do NSR.
Nabór trwa
Narodowe Siły Rezerwowe (tzw. NSR) to jednostka wojskowa składająca się z żołnierzy rezerwy. Pozostają oni do dyspozycji na wypadek zagrożeń zarówno militarnych (np. zagranicznych misji wojskowych), jak i niemilitarnych (np. zwalczanie klęsk żywiołowych). Działają w kraju, ale też za granicą.
Państwo zachęca do wstąpienia do NSR, oferując szeroki pakiet dodatkowych zabezpieczeń, również pracowniczych. Tyle że pracodawcą nie jest wojsko, ale prywatna firma, w której kandydat dotychczas pracował. Musi ona respektować dodatkową ochronę takiej osoby, co jest niewygodne, ale przed czym w zasadzie nie można się zabezpieczyć.
Pracownik może zawrzeć umowę przewidującą wstąpienie do NSR na okres od dwóch do sześciu lat. Ale równie dobrze może w niej być przez 15-letni maksymalny okres. Co istotne, po zawarciu tej umowy nie ma możliwości jednostronnego zerwania kontraktu o wykonywanie obowiązków z NSR przez pracownika.