Co uzasadnia takie przekroczenie? Przykładowo uznano, że:
- w danym mieście nie ma możliwości zdobycia tańszego noclegu (interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 2 października 2008, IPPB2/415-1034/08-4/ SP). Zakwaterowanie w tym hotelu pozwala właściwie wykonać zadania związane z wyjazdem służbowym (np. mieszkają tam również kontrahenci, co pozwala wspólnie pracować);
- w mieście, do którego pracownik wyjechał w delegację, odbywają się w tym samym czasie mistrzostwa piłki nożnej i nie ma szans na znalezienie tańszego (czyli w granicach limitu) hotelu.
Ważne!
Jedynym uzasadnieniem przekroczenia limitu nie powinno być to, że w delegację pojechała osoba należąca do ścisłego kierownictwa firmy, zajmująca eksponowane stanowisko. Przewyższenie ma uzasadniać „przypadek, sytuacja”, a nie funkcja w zakładzie.
Sześć godzin snu
Istotne ograniczenie prawa do ryczałtu w podróżach krajowych wskazuje § 7 rozporządzenia MPiPS z 19 grudnia 2002 w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju (DzU nr 336, poz. 1990 ze zm.).
Przysługuje on w trakcie wyjazdu w Polsce tylko wtedy, gdy nocleg trwał co najmniej sześć godzin między 21 a 7. Nie ma natomiast takiego warunku przy delegacjach zagranicznych.
Przykład 5
Będąc w krajowej trasie, kierowca o godz. 3 rozpoczął wypoczynek dobowy (spał w kabinie tira).
Czy w związku z tym przysługuje mu ryczałt za nocleg? W takim wypadku szofer nie ma do niego prawa. W krajowej podróży służbowej wypłacenie ryczałtu powiązane musi być z określonym w przepisach minimalnym czasem noclegu, przypadającym ponadto na wskazany przedział godzin.
Ten warunek nie został spełniony, a zatem wypłata kierowcy ryczałtu oznaczać będzie, że uzyskał świadczenie nieprzewidziane w rozporządzeniu, czyli niepodlegające zwolnieniu z obciążeń podatkowo-ubezpieczeniowych.
Kabina tira to nie hotel
Do niedawna przyjmowano, że kierowca samochodu ciężarowego, który będąc w delegacji śpi w kabinie pojazdu (wyposażonej w homologowane miejsce do spania), nie ma prawa do ryczałtu za nocleg. Pracodawca zapewnia mu bowiem bezpłatne miejsce do nocowania. Obecna linia orzecznicza wskazuje, że w takich sytuacjach kierowca ma prawo do ryczałtu.
Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z 19 marca 2008 (I PK 230/07) uznał, że umożliwienie kierowcy spania w kabinie samochodu nie stanowi zapewnienia pracownikowi bezpłatnego noclegu.
Podobnie w uzasadnieniu wyroku SN z 19 lutego 2007 (I PK 232/06) czytamy m.in., że ryczałt pokrywający zwrot kosztów noclegu nie przysługuje tylko w wypadkach, w których pracodawca lub strona zagraniczna zapewniają pracownikowi bezpłatny nocleg, który nie tylko obejmuje możliwość snu, ale także inne życiowe niezbędne czynności związane z noclegiem.
W tym stanie faktycznym ze względu na długość pokonywanych tras przez kierowców oraz czas trwania podróży nie można przyjąć, że przy każdej przerwie na nocleg pracodawca lub strona zagraniczna zapewnili bezpłatny nocleg. Kabiny samochodów prowadzonych przez powodów nie były wyposażone wystarczająco do należytego wypoczynku nocnego.
Nie było to zatem zapewnienie bezpłatnego noclegu kierowcom, którzy – nocując w takich niedogodnych warunkach – ponadto osobiście sprawowali nadzór nad samochodem i mieniem pozwanego pracodawcy. Podobnie zapatrują się na to organy skarbowe.
Dyrektor Izby Skarbowej w Kielcach (interpretacja z 22 maja 2007, PD2-4151-35/07)
stwierdził np., że środki transportu nie są przeznaczone do zaspokajania potrzeb noclegowych, nawet jeśli są wyposażone w miejsce do spania.
W związku z tym nocleg kierowcy w kabinie samochodu, nawet gdy jest ona dostosowana do takich potrzeb, nie zwalnia pracodawcy z obowiązku pieniężnego zrekompensowania noclegu w trakcie podróży służbowej.
Zobacz serwisy:
Kadry i płace
»
Podróże służbowe i ryczałty samochodowe
Samochód i podróże
»
Podróże służbowe
»
Podróże i ryczałty pracownika