Na zdolność upadłościową jednoosobowego przedsiębiorcy nie ma wpływu to, że pozostaje w związku małżeńskim. Z chwilą ogłoszenia upadłości jego majątek staje się tzw. masą upadłości, z której spłacani są wierzyciele.
Co istotne dotyczy to całego majątku dłużnika, bez względu na to w jaki sposób dane ruchomości czy nieruchomości są wykorzystywane i czy mają w ogóle związek z działalnością gospodarczą. Bez znaczenia będzie zatem np. to, że przedsiębiorca nie prowadzi działalności gospodarczej w swoim domu, i tak wejdzie on do masy upadłości.
[srodtytul]Wspólne nie zawsze dobre[/srodtytul]
Zasada ta nie dotyczy jednak wszystkich rzeczy. Do masy upadłości nie wchodzą przedmioty służące wyłącznie małżonkowi upadłego do prowadzenia działalności gospodarczej lub zawodowej, choćby były objęte majątkową wspólnością małżeńską, z wyjątkiem przedmiotów majątkowych nabytych do majątku wspólnego w ciągu dwóch lat przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
Ogłoszenie upadłości ma zatem dotkliwe skutki: przedsiębiorca traci firmę a dodatkowo może okazać się, że zarówno on, jak i jego małżonek zostaną pozbawieni majątku.