Przepisy chronią przed zwolnieniem rodziców, którzy nie idą na urlop wychowawczy, ale wracają do pracy na część etatu. [b]Wystarczy nawet nieznacznie zmniejszyć dotychczasowy wymiar czasu pracy (np. o 1/10) i w ten sposób zyskać 12-miesięczną ochronę przed zwolnieniem[/b]. Zapewnia to art. 186[sup]8[/sup] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link].
Kodeksowy przepis zezwala jednak na pożegnanie, ale tylko w skrajnych sytuacjach. Dzieje się to wtedy, gdy firma ogłosi upadłość czy likwidację lub gdy zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie angażu bez wypowiedzenia z winy pracownika.
Jeśli jednak nie byłoby tych podstaw, mały pracodawca nie ma ruchu.
[b]Czytelniczka ma właśnie taki problem. Zatrudnia 19 osób i z powodu spadku produkcji w listopadzie musi rozstać się z częścią załogi. Jej wybór padł na matkę z obniżonym etatem o połowę. Niestety, w takim zakładzie jest ona nie do ruszenia.[/b]
[srodtytul]Grupówka dopuszczalna[/srodtytul]