Mimo że święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny już za nami, to pracodawcy nadal mają kłopoty z rozliczeniem tego dnia. Wciąż zadają nam dużo pytań. Wiele z tych problemów omawialiśmy już na łamach DOBREJ FIRMY, ale dziś, na prośbę czytelników, robimy małe podsumowanie.
[srodtytul]Bez forów dla podwładnego[/srodtytul]
W jednej z firm okres rozliczeniowy kończy się we wrześniu, a zatrudniony upiera się, by wolne za święto 15 sierpnia odebrać w listopadzie. Wtedy bowiem idzie na urlop. Pracodawca pyta, czy może pójść na rękę pracownikowi, bo jest mu obojętne, kiedy nastąpi odbiór wolnego. Odpowiedź brzmi nie i nie ma znaczenia, że zatrudniony na takiej decyzji skorzysta. Dlaczego? Zasada jest taka: wolne za wypadające w dniu wolnym z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy święto trzeba oddać do końca okresu rozliczeniowego. Zatem jeżeli jest miesięczny, to do końca sierpnia i odpowiednio do końca września, gdy trwa trzy miesiące. Naruszenie tej zasady i oddanie wolnego później, po zamknięciu okresu rozliczeniowego, spowoduje, że pracodawca naruszy zasadę przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy i popełni tym samym wykroczenie. Zatrudniony utraci bowiem jeden z przysługujących mu tzw. szóstych dni tygodnia.
[b]Uwaga![/b] Wolnego nie trzeba udzielać, gdy sobota 15 sierpnia jest dniem pracującym, a dzień wolny z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy przypada np. w środę lub w piątek.
[srodtytul]Wypoczynek lub…[/srodtytul]