– [b]Przygotowując inwestycję budowlaną, gmina udzieliła zamówienia na projekt firmie X. Teraz na jego podstawie prowadzi przetarg na wybudowanie obiektu. Ofertę złożyła w nim firma Y bezpośrednio powiązana ze spółką X (w obydwu jedynym udziałowcem jest jedna i ta sama osoba, która zasiada też w zarządach obu spółek). Konkurencyjni przedsiębiorcy domagają się wykluczenia firmy Y. Czy są do tego podstawy? [/b]– pyta urzędnik samorządowy.
Nie, i to z dwóch względów. Artykuł 24 ust. 2 pkt 1 prawa zamówień publicznych nakazuje wykluczać wykonawców, którzy „wykonywali bezpośrednio czynności związane z przygotowaniem prowadzonego postępowania lub posługiwali się w celu sporządzenia oferty osobami uczestniczącymi w dokonywaniu tych czynności”. Wykonawca, czyli firma Y, nie miał, przynajmniej formalnie, nic wspólnego z projektem. Przepis nie mówi zaś nic o powiązaniach kapitałowych.
Taka sama wykładnia wynika z [b]wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 28 maja 2008 r. (sygn. KIO/UZP 456/08)[/b].
– Prawo zamówień publicznych nie daje podstaw, aby wykluczenie stosować również wówczas, gdy określone czynności wykonywały podmioty powiązane czy to kapitałowo, czy to osobowo z wykonawcą – uzasadniła go przewodnicząca Marzena Teresa Ordysińska. – Na taką interpretację wskazuje też użycie przez ustawodawcę określenia „bezpośrednio”, czyli w ścisłym związku między wykonywaniem czynności przygotowawczych a samym wykonawcą.
Można sobie oczywiście wyobrazić, że firma Y przy sporządzaniu oferty skorzysta z pomocy pracownika firmy X, który przygotowywał dokumentację projektową. Wówczas można się zastanowić, czy nie podpada to pod przywołany przepis. Tyle że zamawiający musiałby mieć na to dowody.