Jedyna obniżka dotyczy przedsiębiorstw, które sprowadzają samochody. W 2009 r. obowiązywać będą wprawdzie dotychczasowe stawki za brak sieci recyklingu pojazdów (500 zł od pojazdu), ale inny sposób rozliczania wynikający z [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=281499]nowelizacji rozporządzenia w sprawie wzoru rocznego sprawozdania o wysokości należnej opłaty za brak sieci zbierania pojazdów (DzU z 2008 r. nr 162, poz. 1009)[/link].
Zmiana ta jest konsekwencją [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=176703]nowelizacji ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (DzU z 2005 r. nr 25, poz. 202 ze zm.)[/link]. Zakłada ona, że nawet jeżeli przedsiębiorca nie objął siecią stacji demontażu całego kraju, ale przynajmniej 85 proc. jego powierzchni, to nie musi płacić po 500 zł od każdego auta, ale proporcjonalnie mniej.
[b]Zmiana ta jest korzystna dla przedsiębiorców. Dlatego mogą również w ten sposób obliczyć opłatę już za 2008 r., chociaż nowelizacja ustawy o recyklingu pojazdów weszła w ciągu tego roku.[/b]
[srodtytul]Stawki ryczałtowe...[/srodtytul]
Nowe [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=288688]rozporządzenie w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska (DzU z 2008 r. nr 196, poz. 1217)[/link] zawiera ryczałtowe stawki dla pojazdów spełniających wysokie normy ekologiczne: EURO 4 i EURO 5. Ryczałtami zostały też objęte łodzie i statki (w żegludze śródlądowej) oraz motocykle i motorowery. Pojawiły się też nareszcie stawki ryczałtowe dla pojazdów wolnobieżnych oraz maszyn i urządzeń napędzanych gazem propan-butan. Ich brak przeszkadzał m.in. firmom korzystającym z wózków widłowych na gaz. Obecny sposób rozliczania się jest na tyle skomplikowany, że przedsiębiorcy nie wyliczają takich opłat. Powoduje to jednak problemy np. wtedy, gdy później ubiegają się o dofinansowanie z funduszy ochrony środowiska lub unijnych, a także w razie kontroli.