Nie masz też obowiązku współdziałania z nią w wielu innych sprawach, do czego jesteś zobowiązany w relacjach z zakładową organizacją związkową. Funkcjonująca u ciebie reprezentacja załogi nie ma bowiem takiego statusu, a co więcej, nie jest też nawet związkiem zawodowym.
W świetle art. 25[sup]1[/sup] ust. 1 ustawy o związkach zawodowych uprawnienia zakładowej organizacji związkowej przysługują tylko tym organizacjom, które zrzeszają określoną minimalną liczbę pracowników, a mianowicie co najmniej dziesięciu pracowników i chałupników (uwzględnia się także pewne grupy funkcjonariuszy, w tym niemających statusu pracowniczego). Na nas ciąży obowiązek współpracy tylko z takimi strukturami w indywidualnych i zbiorowych sprawach wskazanych w przepisach prawa pracy.
Związki niespełniające takiego kryterium liczebności u danego pracodawcy są pozbawione uprawnień, jakie prawo zastrzega dla związków zawodowych działających na szczeblu zakładowym. Chodzi o uprawnienia zarówno o dużym ciężarze gatunkowym związanym z prowadzeniem działalności statutowej (np. zdolność do zawierania zakładowego układu zbiorowego pracy czy opiniowanie zamiaru wymówienia pracownikowi umowy o pracę na czas nieokreślony), jak i o mniejszym znaczeniu, np. z prawem zajmowania stanowiska w sprawach zbiorowych i indywidualnych mniejszej wagi.
[srodtytul]Zawiadomienie o ochronie[/srodtytul]
Problem w tym, że w zasadzie nie dysponujemy w praktyce żadnymi skutecznymi instrumentami prawnymi weryfikacji, czy działającej u nas strukturze personelu służy przymiot zakładowej organizacji związkowej.