Pracownik otrzymał w marcu wypowiedzenie z miesięcznym terminem rozwiązania umowy. Uważa jednak, że przysługują mu trzy miesiące wypowiedzenia. U pracodawcy pracował od pół roku, ale poprzednio przez cztery lata w zakładzie jego ojca, przejętym po jego śmierci właśnie przez syna. Od trzech lat miał umowę na czas nieokreślony i nie podpisywał nowej w związku ze zmianą pracodawcy. Kto ma rację?
– pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
W myśl art. 36 kodeksu pracy okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony zależy od okresu zatrudnienia u pracodawcy. Wynosi dwa tygodnie, jeżeli pracownik pracował krócej niż sześć miesięcy, miesiąc, gdy był zatrudniony co najmniej sześć miesięcy, albo trzy miesiące, jeżeli pracował co najmniej trzy lata.
Przepis ten stanowi ponadto, że do tego okresu zatrudnienia wlicza się pracownikowi okres zatrudnienia u poprzedniego pracodawcy, jeżeli zmiana pracodawcy nastąpiła na zasadach określonych w art. 23
1