Obywatele Ukrainy, Białorusi oraz Rosji będą mogli pracować w Polsce nawet pół roku bez przerwy bez skomplikowanych formalności legalizujących ich zatrudnienie. Tak mówi przygotowany przez resort pracy projekt rozporządzenia zmieniającego przepisy o wykonywaniu pracy przez cudzoziemców bez uzyskiwania zezwolenia na pracę.
Czy jednak proponowane rozwiązania nie sprawią, że pracownikiem sezonowym będzie mógł być każdy obywatel tych państw z prawem pobytu w naszym kraju?
– Po lekturze projektu rozporządzenia nietrudno o wniosek, że każdy legalny pobyt będzie ich upoważniał do zarobkowania bez potrzeby uzyskiwania zezwolenia na pracę. Wygląda na to, że np. obywatel Ukrainy na podstawie wizy turystycznej, która uprawnia do pobytu w Polsce, będzie mógł u nas zarobkować, jeżeli tylko pracodawca zawiadomi miejscowy urząd pracy. Podzieliliśmy się więc wątpliwościami z Ministerstwem Pracy i Polityki Socjalnej, które przygotowuje zmianę przepisów – mówi Joanna Piłka, kierownik Wydziału Migracji Zarobkowej w mazowieckim WUP.
W projekcie znalazło się stwierdzenie, że dopuszczalna jest praca "w okresie pobytu". Termin „pobyt” nie został sprecyzowany, a cudzoziemcy mają wiele tytułów do legalnego przebywania w naszym kraju. Większości jednak w obecnym stanie prawnym nie upoważnia do podejmowania pracy zarobkowej.
– Faktycznie, są wątpliwości, jaki tytuł pobytowy ma upoważniać do legalnej pracy. Przepisy z pewnością nie są zmieniane po to, by zliberalizować te zasady. Rozważymy, czy nie doprecyzować przepisów, tak by nie było wątpliwości, że chodzi o pobyt, który zgodnie z innymi przepisami uprawnia do podejmowania pracy w naszym kraju – mówi Marcin Kulinicz z Departamentu Migracji MPiPS.