Truizmem jest, że systemy głosowania stosowane przez różne gremia (organizacje) przy podejmowaniu decyzji (ustaw, uchwał, postanowień itd.) wykazują z reguły znaczne różnice. Wspólną jednak ich cechą jest dążenie do zapewnienia poszczególnym ich uczestnikom w miarę jednakowego wpływu na sposób powzięcia określonej decyzji, która z założenia ma wiązać ich wszystkich, nawet jeśli głosowali przeciwko niej. Dążenie to ma na celu optymalną ochronę interesów każdego, kogo decyzja – bezpośrednio lub pośrednio – może dotyczyć. To po pierwsze. A po drugie – jest realizowane przez wszystkie organizacje działające zarówno w sferze prawa prywatnego, jak i publicznego; dobrą tego ilustracją jest ciągle żywy problem ustalenia reguł głosowania w Parlamencie Europejskim.
Zgodnie z art. 199 ust. 1 „uchwały zgromadzenia wierzycieli zapadają bez względu na liczbę obecnych większością głosów wierzycieli mających przynajmniej piątą część ogólnej sumy wierzytelności przypadających wierzycielom uprawnionym do uczestniczenia w tym zgromadzeniu”.
Ustawa jednak może “stanowić inaczej”, co też czyni w szczególnych przepisach dotyczących zawarcia układu (art. 48, art. 199 ust. 2, art. 285 ust. 1 i 2 oraz art. 510 ust. 1 i 2). Ogólnie rzecz biorąc, wymagana jest wówczas nie tylko większość wierzycieli (zwana w doktrynie większością osobową), lecz także kwalifikowana większość kapitałowa wynosząca “nie mniej niż dwie trzecie ogólnej sumy wierzytelności, które uprawniają do uczestniczenia w głosowaniu” (art. 285 ust. 1). Jest to wymaganie daleko idące, zasadniczo przez to odmienne od reguł głosowania przyjętych np. w spółdzielniach, spółkach kapitałowych oraz wspólnotach mieszkaniowych. Ratio legis takiego rozwiązania jest oczywiste: chodzi o maksymalne zabezpieczenie interesu wszystkich wierzycieli, deklarowane jako podstawowy cel każdego postępowania upadłościowego.
W głosowaniu nad układem wzięli udział “pozostali wierzyciele”, umieszczeni wcześniej przez sędziego komisarza na dwóch listach sporządzonych wyłącznie według kryterium wysokości wierzytelności (art. 278 ust. 1 pkt 4 i ust. 2). Pierwsza z list (kategoria a) obejmowała tzw. wierzycieli drobnych, którym przysługiwały wierzytelności w wysokości do 130 tys. zł, druga natomiast (kategoria b) – wierzycieli mających wierzytelności powyżej 130 tys. zł. Za przyjęciem układu głosowali wszyscy obecni na zgromadzeniu “drobni” wierzyciele, w liczbie 38, reprezentujący kapitał w wysokości 714 tys. zł, co stanowiło 99,05 proc. ogólnej sumy wierzytelności tej kategorii interesów. W kat. b za przyjęciem układu spośród dziesięciu obecnych wierzycieli głosowało siedmiu mających wierzytelności w łącznej wysokości 16 200 tys. zł (50,46 proc. kapitału w tej kategorii interesów), pozostali natomiast, reprezentujący kapitał w wysokości 15 900 tys. zł (49,54 proc. ogólnej sumy wierzytelności z kat. b), głosowali przeciwko układowi. Łącznie zatem za przyjęciem układu głosowali wierzyciele, którym przysługiwało 52,68 proc. ogólnej sumy wierzytelności uprawniających do uczestniczenia w głosowaniu. Zdaniem sędziego komisarza uzasadniało to wydanie postanowienia o stwierdzeniu zawarcia układu w trybie przewidzianym w art. 285 ust. 2.
Na gruncie przedstawionych okoliczności rozstrzygającego znaczenia nabiera wykładnia art. 285 ust. 2, zredagowanego bardzo niefortunnie, czego przekonująco dowodzi propozycja nadania nowego brzmienia całemu art. 285 w zamierzonej nowelizacji pun. Chodzi w szczególności o pytanie: czy przepis ów może być rozumiany w ten sposób, że w razie nieuzyskania niezbędnej większości w jednej z kategorii interesów przestaje obowiązywać wymaganie, by za przyjęciem układu wypowiedzieli się wierzyciele reprezentujący większość kapitałową wynoszącą “nie mniej niż dwie trzecie ogólnej sumy wierzytelności, które uprawniają do uczestniczenia w głosowaniu”. Odpowiedź na to pytanie musi być kategorycznie przecząca z kilku względów.
Pierwszy: stosownie do treści art. 199 ust. 1 do ważności uchwały zgromadzenia wierzycieli wymagana jest tzw. podwójna większość, która w wypadku większości kapitałowej wynosi co najmniej “piątą część ogólnej sumy wierzytelności przypadających wierzycielom uprawnionym do uczestniczenia w zgromadzeniu” (przekroczenie tej granicy uzasadnia zatem zawsze potrzebę uchylenia uchwały ze względu na jej “sprzeczność z prawem” – art. 200). Wyjątkiem od tej zasady jest m.in. art. 199 ust. 2, wedle którego “w sprawach o wyłączenie mienia z masy upadłości uchwały zapadają większością głosów wierzycieli mających przynajmniej dwie trzecie ogólnej sumy uznanych wierzytelności”.