Macierzyństwo i wychowywanie dzieci to nie tylko wyzwanie dla rodziców. Także od pracodawców wymaga to przeorganizowania – przynajmniej na pewien czas – ich życia zawodowego.
Pracownica, która dowie się, że jest w ciąży, jak najszybciej powinna przedstawić pracodawcy zaświadczenie lekarskie potwierdzające jej stan. Taka informacja to dla niego sygnał, że jej stosunek pracy podlega ochronie. Zobowiązuje go to też do zorganizowania bezpiecznych warunków pracy.
Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę ani rozwiązać jej w czasie ciąży i trwającego urlopu macierzyńskiego. To oznacza, że nie wręczy w tym czasie wypowiedzenia ani nie rozwiąże umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia (art. 53 k.p.), nawet jeżeli minął okres ochronny z tego tytułu, a kobieta jest nadal niezdolna do pracy. Ten zakaz powoduje też, że wręczone przez szefa wypowiedzenie musi wycofać, jeżeli okaże się, że kobieta była w ciąży w momencie jego wręczania albo w trakcie wypowiedzenia zaszła w ciążę.
Gdy wypowiedzenie albo wniosek o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron złożyła pracownica nieświadoma swojego stanu w chwili składania tych dokumentów, ma prawo uchylić się od skutków prawnych swoich oświadczeń woli. Powołuje się wtedy na błąd, czyli przewidzianą w kodeksie cywilnym wadę oświadczenia woli.
Ale trwałość stosunku pracy ciężarnej nie jet absolutna. Pracodawca może się z nią rozstać, gdy wystąpią podstawy do rozwiązania umowy w trybie dyscyplinarnym. Przykładowo pracownica ciężko naruszyła obowiązki pracownicze, popełniła przestępstwo czy w sposób zawiniony utraciła uprawnienia niezbędne do wykonywania pracy. Pamiętać należy, że gdy w firmie działają związki zawodowe, które reprezentują pracownicę, ich zgoda jest potrzebna do dyscyplinarnego rozstania.