- Pracownik nie dopatrzył procedur obowiązujących przy transportowaniu produktów i doprowadził do zniszczenia sporej ich partii. Otrzymał za to naganę. Firma żąda jeszcze od niego odszkodowania w wysokości trzech jego pensji. Pracownik nie uznaje tego żądania, twierdząc, że nie można dwa razy za to samo karać. Kto ma rację? -pyta czytelnik DF.
Rację ma firma. Nałożenie na pracownika jednej z kar porządkowych (w tym wypadku nagany) nie wyklucza pociągnięcia go do odpowiedzialności materialnej. Są to bowiem dwie odmienne rodzajowo procedury prawa pracy. Nie można więc mówić, że pracownik będzie ukarany dwa razy za to samo przewinienie. Odszkodowanie, którego żąda pracodawca w ramach odpowiedzialności materialnej, nie jest karą, choć pracownik tak to odbiera. Kara to nałożona nagana, natomiast odszkodowanie to skutek niewłaściwego wykonania obowiązków pracowniczych, w którego wyniku pracodawca poniósł szkodę (por. art. 108 § 1 oraz art. 114 i 119 kodeksu pracy).
W opisanej sytuacji pracodawca uznał, że pracownik naruszył ustaloną organizację i porządek w procesie pracy (niedopatrzenie przewidzianych dla transportu procedur). W efekcie ukarał pracownika naganą. Przyjął także, że pracownik nieumyślnie doprowadził do zniszczenia partii materiałów. Dlatego żąda odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z 16 stycznia 1978 r., IV PRN 14/77). Gdyby doszedł do wniosku i był w stanie udowodnić, że pracownik umyślnie (świadomie) doprowadził do zniszczenia produktów, wówczas mógłby żądać pokrycia szkody w pełnej wysokości.
- Dwaj pracownicy drukarni źle obsługiwali maszynę drukarską i część nakładów trzeba było powtórnie drukować. Sytuacja powtórzyła się dwa razy. Byli za to dwukrotnie upominani: każdy dostał jedną ustną i jedną pisemną karę upomnienia. Ponieważ w obu wypadkach powstały dodatkowe koszty, firma zażądała, by obaj pracownicy pokryli je w równych częściach. Czy takie postępowanie jest prawidłowe? -pyta jeden z tych pracowników.
Tak, firma postąpiła prawidłowo. Miała prawo ukarać obu pracowników upomnieniami i oprócz tego żądać pokrycia powstałych strat. Gdy szkodę wyrządzi kilku pracowników, każdy z nich ponosi odpowiedzialność za część szkody proporcjonalnie do przewiny. Z opisu wynika, że pracodawca nie mógł ustalić, w jakim stopniu każdy z dwóch pracowników przyczynił się do konieczności powtarzania druku, wobec tego podzielił odpowiedzialność. Mógł tak uczynić na podstawie art. 118 kodeksu pracy.