Prawo jazdy to dokument, który ma większość pracowników. Niektórzy wykorzystują je codziennie tak jak przedstawiciele handlowi czy kierowcy. Inni uprawnienia do prowadzenia auta używają w pracy sporadycznie, a jeszcze inni wcale. W pierwszym i drugim wypadku utrata dokumentu może oznaczać konieczność rozstania z firmą. W tym trzecim – niekoniecznie.
W najtrudniejszej sytuacji będzie pracownik, który do wykonywania zadań służbowych stale wykorzystuje samochód.
Przykład
Pan Marek dwa razy w tygodniu kontroluje wybrane sklepy firmowe. 5 września 2012 r. poinformował przełożonego, że w związku z przekroczeniem dopuszczalnej liczby punktów karnych utracił prawo jazdy na rok.
Szef uznał, że przez ten czas może korzystać z komunikacji publicznej. Po dwóch miesiącach okazało się, że jakość pracy pana Marka jest dużo mniejsza. Pracodawca wręczył mu wypowiedzenie, wskazując jako przyczynę utratę prawa jazdy.