[b]Pracownik samotnie wychowuje dwuletniego syna. Jest rozwiedziony, a jego była żona wyjechała na stałe do Wietnamu. Ostatnio mamy mnóstwo dodatkowych zleceń i chcieliśmy, aby podwładny został kilka razy po godzinach. Ten jednak się nie zgodził, tłumacząc, że nie ma z kim zostawić dziecka. Czy ma prawo odmówić?[/b]
[b]Tak. [/b]Praca w godzinach nadliczbowych jest generalnie dopuszczalna tylko w określonych sytuacjach. Wymienia je art. 151 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy.[/link]
Zgodnie z nim taką pracę wolno zlecić w razie konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii. Ponadto jest ona dopuszczalna, gdy zajdą szczególne potrzeby pracodawcy.
Niektóre grupy pracowników w ogóle nie mogą zostawać po godzinach. Tak jest na przykład w wypadku kobiet w ciąży.
Zakaz ich zatrudniania w godzinach nadliczbowych jest bezwzględny. Zatem nie uchyla go nawet ich ewentualna zgoda. Niekiedy zakaz pracy po godzinach jest względny i zgoda pracownika go anuluje. Dotyczy to pracujących rodziców wychowujących dzieci w wieku do lat czterech.