Firma, która zajmuje się serwisem i montażem klimatyzacji samochodowych, biurowych czy urządzeń chłodniczych, ma zdobyć specjalny certyfikat. Taki wymóg nakładają wchodzące w życie 26 września niektóre przepisy ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową. Na razie jednak nie będą one wymagane, nie będzie też kar za ich brak.

Ministerstwo Gospodarki nie wydało bowiem do tej pory rozporządzeń wykonawczych, które umożliwiłyby uzyskanie wspomnianych certyfikatów.

– Uznaje się więc, że certyfikaty nie są na razie wymagane. Władza nie może przecież wymagać tego, czego nie można uzyskać – mówi Grzegorz Gontarz, dyrektor Krajowego Forum Chłodnictwa.

To, że resort gospodarki spóźnił się z wydaniem odpowiednich rozporządzeń, powoduje, że na razie przedsiębiorcy unikną wysokich kar. A zgodnie z ustawą, jeżeli pracownik serwisu klimatyzacji nie będzie miał odpowiedniego certyfikatu, to nie może mieć styczności z czynnikami chłodniczymi. Jego pracodawcy, który tego nie dopilnuje, grozi od 600 zł do 3 tys. zł kary. Z kolei gdy sam przedsiębiorca nie będzie miał certyfikatu, to zgodnie z ustawą grozi mu od 4 tys. zł do 10 tys. zł.

Nie wiadomo przy tym, kiedy nowe rozporządzenia do ustawy się pojawią. Przedsiębiorcy muszą zatem sami uważać, by ich nie przegapić.

Reklama
Reklama

Gdy pojawi się możliwość uzyskania certyfikatów, firmy poniosą pewne koszty. Za szkolenie będzie trzeba zapłacić od 500 zł do 1 tys. zł. Szkolenia nie będą jednak obowiązkowe, gdyż od razu będzie można przystąpić do egzaminu.

Do portfela trzeba jednak sięgnąć, by uzyskać certyfikat. Taki dokument dla przedsiębiorcy ma kosztować niecałe 1900 zł, a około 118 zł certyfikat dla pracownika.

Konieczność posiadania certyfikatu wynika z tego, że w urządzeniach klimatyzacyjnych, chłodniczych czy pompach ciepła są czynniki chłodnicze niebezpieczne dla środowiska. I trzeba wiedzieć, jak się z nimi obchodzić.

Wchodzące w sobotę przepisy nie oznaczają, że firmy w każdym przypadku unikną kar. Inspekcja Ochrony Środowiska będzie mogła je bowiem nakładać, gdy okaże się, że pracownicy firmy serwisującej klimatyzacje, urządzenia chłodnicze czy pompy ciepła nie sprawdzą, czy w danym sprzęcie nie ma wycieków czynników chłodniczych.

Za takie niedopełnienie obowiązków przedsiębiorcy będzie grozić od 4 tys. zł do 10 tys. zł. Kary w takim przedziale będą też grozić, jeżeli firma zajmie się unieszkodliwieniem np. starej klimatyzacji, a wcześniej nie zapewni recyklingu fluorowych gazów cieplarnianych, które znajdują się w takich urządzeniach.

podstawa prawna: ustawa z 15 maja 2015 r. DzU z 25 czerwca 2015 r., poz. 881